20.07.2021

PIDiPO przekazała do Senatu RP uwagi do stanowiska PIU oraz do poprawek zgłoszonych przez Komisje...

Polska Izba Doradców i Pośredników Odszkodowawczych skierowała do Komisji Ustawodawczej oraz Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji stanowisko w przedmiocie uwag do ustawy o zmianie us [...]

więcej

12.05.2021

Szansa na zwolnienie z podatku odsetek od odszkodowań?...

Rzecznik Praw Obywatelskich poinformował na swojej stronie internetowej o wniosku skierowanym do Ministra Finansów w sprawie kwalifikacji podatkowej odsetek wypłacanych za opóźnienie, w sytuacji [...]

więcej

26.04.2021

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej wystąpił z inicjatywą ustawodawczą w sprawie zadośćuczynienia dla bliskich najciężej poszkodowanych...

Na stronie internetowej prezydent.pl poinformowano o skierowaniu przez Prezydenta do Sejmu projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks cywilny. Projekt zmian przewiduje dodanie w Kodeksie cywilnym [...]

więcej

Baza wiedzy Przystąp do Izby

Komentarz do: RzU: Nieprawidłowości w likwidacji szkód komunikacyjnych, Bartłomiej Krupa, Dziennik Ubezpieczeniowy, 15.01.2014

W ostatnich dniach na rynek ubezpieczeniowy jak grom spadły dwie informacje.

Najpierw Rzecznik Ubezpieczonych poinformował o wystąpieniu do Sądu Najwyższego z pytaniem prawnym dotyczącym roszczeń z art. 448 k.c., których zaspakajania odmawiają najwięksi ubezpieczyciele (zobacz: RzU pyta SN o zadośćuczynienia sprzed 2008 r.). Tworzy to znamienną sytuację rozdźwięku pomiędzy nimi (oraz nielicznymi „braćmi mniejszymi”) a całą resztą rynku, która przełknęła gorzką pigułkę kosztów. Oczywiście można by tłumaczyć, że przełknęli ci, których bolało to najmniej, a jednak jeżeli temat jest niebagatelny (a jest, bo dotyczy kilku miliardów złotych zobowiązań) powstaje pytanie o stanowisko obowiązkowego samorządu ubezpieczycieli w tej kwestii.

Jeżeli część ubezpieczycieli co do zasady płaci, a część nie, to jasnym staje się, że tylko jedna część postępuje zgodnie z prawem, prawidłowo, gospodarnie, uczciwie* (*niepotrzebne skreślić). Jeżeli tezy głoszone podczas październikowego Kolokwium Naukowego przyjąć za pogląd własny PIU, cześć rynku, w tym duże grupy ubezpieczeniowe będące średnimi graczami, roztrwoniły część pieniędzy, a przy tym zrobiły krecią robotę PZU i Warcie. Bo gdyby objąć szkody osobowe wstecznie systemem bezpośredniej likwidacji, to klienci zapewne woleliby nie kierować roszczeń z art. 448 k.c. do własnego ubezpieczyciela, jeżeli jest to jeden z ubezpieczycieli przekonanych, że Sąd Najwyższy się myli.

Najbardziej zdumiewające jest jednak dla mnie to, że nikt „z drugiej strony” nie uznał, aby sytuacja ta wymagała jakiegokolwiek ustosunkowania. Wniosek w istocie opiera się w głównej mierze na praktyce likwidacyjnej, a nie orzeczniczej, co sam Rzecznik w nim wskazuje. Nie oczekiwałbym nawet od PR-owców prawniczej ekscytacji wątkami szczegółowymi pojawiającymi się od 19 strony, takimi jak krąg uprawnionych, charakter naruszanego dobra, kwestie dowodowe czy kumulacja roszczeń. Ot może zwykłe – „Jeżeli Sąd Najwyższy w poszerzonym składzie przedstawi stanowisko odmienne od naszego powrócimy do spraw, w których wydaliśmy decyzje odmowne”. Tymczasem jest milczenie.

I w tej ciszy znowu rozbrzmiewa głos Rzecznika Ubezpieczonych z raportem w sprawie likwidacji szkód komunikacyjnych (zobacz: RzU: Nieprawidłowości w likwidacji szkód komunikacyjnych). Wnioski z niego są dla branży ubezpieczeniowej co najmniej niepokojące. Pomimo uchwał Sądu Najwyższego dotyczących zasad naprawienia szkód w pojeździe, zakłady ubezpieczeń wypracowały nowe uzasadnienia, tak aby wszystko było po staremu. Padają ostre zarzuty pod konkretnymi adresami i nic. Komentarzy brak. Na stronie samorządu – cisza. Na twitterze szefa wszystkich szefów nic o tym – pewnie właśnie tnie koszty wszystkich kosztów. Rzecznik prasowy podaje tylko link do informacji, że do kancelarii odszkodowawczej zgłosiło się 100 klientów z roszczeniem o zapłatę 700 tys. zł. Wnikliwy słuchacz Panoramy wie, że nie chodzi o kancelarię odszkodowawczą, a prawną i kierującego nią „Pana mecenasa”, aczkolwiek ten tweet ma dla mnie w obecnej sytuacji wydźwięk: pozbawienie odszkodowania jednej osoby przez adwokata to tragedia, kilkudziesięciu tysięcy przez ubezpieczyciela – statystyka. Ale to tylko wrażenie, bo stanowiska nie ma.

Brak komentarza jednak jest też komentarzem. Prawdopodobnie jest to preludium do potraktowania uchwały o spodziewanej treści podobnie jak poprzednich. Rynkowi ubezpieczeń najwyraźniej służyłby jakiś prawdziwy zimny prysznic, ale to jeszcze chyba nie ten moment. Na razie można liczyć na kolejne zapowiedzi urealniania składek kierowane w stronę ekspertów i jednoczesne kuszenie klientów wizją OC za 1,50 zł dziennie. No i oczywiście cięcie kosztów wszystkich kosztów.

Publikacje

07.08.2018

Na początku był chaos…, ...

Dziesięciolecie funkcjonowania instytucji zadośćuczynienia z § 4 art. 446 k.c. przypadło n [...]

więcej

11.12.2017

To dopiero początek…, Ba...

To dopiero początek… Ostatnio na rynku ubezpieczeniowym sporo się dzieje. Oczywiście n [...]

więcej

09.01.2017

Kto może najwięcej zapłacić za...

Podwyżki cen ubezpieczeń komunikacyjnych są niedogodnością dla każdego, kto odczuł je jako [...]

więcej

Studium przypadków

Odszkodowanie po zderzeniu narciarz...

Jazda na nartach to sport, który może prowadzić do licznych kontuzji. Dotyczy to zwłaszcza początkujących narciarzy, którzy nie opanowali jeszcze dostatecznie dobrze ...

Więcej

Orzecznictwo

Uchwała Sądu Najwyższego – Izba Cyw...

Artykuł 34 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjn ...

Więcej

Akty prawne

Nadzór ubezpieczeniowy i Rzecznik Ubezpieczonych

USTAWA z dnia 22 maja 2003 r. o nadzorze [...]

Kodeks postępowania karnego

USTAWA z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks p [...]

Zmiana ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych

Tekst ustawy ustalony ostatecznie po roz [...]


Przejdz na górę strony