28.07.2022

Nowe Rekomendacje KNF – komentarz Prezes Polskiej Izby Doradców i Pośredników Odszkodowawczych...

W najnowszej publikacji portalu prawo.pl zacytowano wypowiedzi Magdaleny Rok-Konopy - Prezes Polskiej Izby Doradców i Pośredników Odszkodowawczych odnoszące się do nowych Rekomendacji KNF dotycz [...]

więcej

08.07.2022

Komentarz PIDIPO w portalu Interia.pl w publikacji z 8 lipca 2022...

Portal Interia.pl w publikacji red. Irminy Brachacz cytuje informacje przekazane przez Alberta Demidowskiego - Wiceprezesa Polskiej Izby Doradców i Pośredników Odszkodowawczych. Artykuł opis [...]

więcej

03.06.2022

Spór o nowe rekomendacje KNF...

W toczących się pracach dotyczących nowych rekomendacji w sprawie likwidacji szkód komunikacyjnych trwa wymiana argumentów pomiędzy ubezpieczycielami, a pełnomocnikami poszkodowanych i warsztata [...]

więcej

Baza wiedzy Przystąp do Izby

Dziady część II lub Nie ma mocnych. Epopeja odszkodowawcza. Bartłomiej Krupa, Dziennik Ubezpieczeniowy, 23.07.2012

Doradztwo odszkodowawcze okazuje się być nieprzebranym źródłem inspiracji nie tylko dla drobnych form literackich. Zachęcony debiutem, postanowiłem dalej próbować swoich sił. Jako że najciekawsze historie pisze życie, gotów byłem poszukiwać w aktach spraw historii do sfabularyzowania, niemniej jednak historia znalazła mnie sama – negatywny spór kompetencyjny pomiędzy TUW TUW  a UFG opisywany przeze mnie nie tak dawno znalazł swój dalszy ciąg. TUW TUW, który od miesięcy odsyłał sobie akta z UFG, nie uląkł się ministerialnych okólników i zgodnie z dotychczasową tradycją zwrócił je ponownie do Funduszu.

TUW TUW kontra UFG

Nie wydało mi się to już nawet śmieszne ani warte komentarza – postanowiłem po prostu upublicznić stanowisko ubezpieczyciela, aby każdy ocenił je sam, co niniejszym czynię. Po chwili namysłu postanowiłem jednak pójść za ciosem i zgodnie z wzorcami bestsellerów przygotować trylogię. Własne tytuły mogą być czasem zbyt prowokujące, więc postanowiłem zapożyczyć je z dzieł, które już osiągnęły sukces. Na myśl przychodziły „Dwie wieże”, ale skojarzenia są zbyt pejoratywne, skłoniłem się więc w kierunku „Dziadów” i nie to, żebym komukolwiek zarzucał dziadostwo, a byłoby to raczej odprawianie gusłów i rytuałów nad poszkodowanym, który nie dotknął pieniędzy ni razu. Równie dobre wydały mi się wzorce filmowe, bo widać, że bohaterowie jakkolwiek się spierają, to w jakże zabawny sposób, kiedy wróg jest już taki swój, na własnej krwi wyhodowany.

Niestety tytuł to jeszcze nie utwór – przyszło mi więc zastanowić się, jak rozwinąć wątek już niemal wyczerpany, aby nie wchodzić w obszar nie tak bliskiego mi prawa wodnego i nie lać wody. Z inspiracją przyszła ponownie klasyka i parafrazując Hamleta, postanowiłem rozprawić się z bolączką: pozywać czy nie pozywać, oto jest pytanie?

Pozywać czy nie pozywać ?

Sytuacja prawna poszkodowanego pasażera, nieprzewożonego z grzeczności, ani nie będącego współwłaścicielami pojazdu, wydaje się być najprostszą z możliwych. W przypadku zderzenia z innym pojazdem płatność jest pewnikiem. Obaj kierujący odpowiadają solidarnie na zasadzie ryzyka, a jednoczesna egzoneracja obu, ze względu na powstanie szkody na skutek działania siły wyższej, należy do najrzadszych rzadkości. Podobnie jest zresztą z wyłączeniem odpowiedzialności ze względu na powstanie szkody wyłącznie z winy osoby trzeciej – wystarczy, że osoba ta oddali się i nie zostanie ustalona, a już nie sposób udowodnić możliwości ponoszenia przez nią winy i egzoneracja upada.

Skoro sprawy  powyższego typu są takie proste, to zapewne poszkodowany, który chciałby mieć pełnomocnika na koszt zakładu ubezpieczeń, musi się liczyć z tym, że usłyszy, iż nie był to koszt niezbędny. Tak więc jego roszczenia mogą  zostać oddalone i to nawet nie automatycznie, tylko być może po szerszej analizie sytuacji.

Poszkodowany zniechęcony wizją odsyłania od Annasza do Kajfasza (czy jak wolą inni w tę i na zad) może jednak i tak wynająć profesjonalnego pełnomocnika wskazując, że skoro w najprostszej pod kątem odpowiedzialności szkodzie, dwa profesjonalne podmioty nie są w stanie ustalić kto ma płacić, to skąd on biedny ma to wiedzieć.

Gdy pojawia się pełnomocnik

czytaj całość w Dzienniku Ubezpieczeniowym

Publikacje

12.04.2022

„Jeszcze w zielone gramy … ” B...

„Jeszcze w zielone gramy…” Nie mam wątpliwości, że rynek prawniczy zyskał na zjawisku [...]

więcej

07.08.2018

Na początku był chaos…, ...

Dziesięciolecie funkcjonowania instytucji zadośćuczynienia z § 4 art. 446 k.c. przypadło n [...]

więcej

11.12.2017

To dopiero początek…, Ba...

To dopiero początek… Ostatnio na rynku ubezpieczeniowym sporo się dzieje. Oczywiście n [...]

więcej

Studium przypadków

Odszkodowanie za wypadek na pasach...

Wypadki komunikacyjne mogą mieć niezwykle dramatyczne konsekwencje. Zachowanie odpowiedniej ostrożności może w wielu przypadkach uratować nam życie lub zdrowie.  Jak ...

Więcej

Orzecznictwo

Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 7 listopa...

Czy w świetle przepisu § 10 ust. 1 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 24 marca 2000 r. w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzia ...

Więcej

Akty prawne

Kodeks postępowania karnego

USTAWA z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks p [...]

Ubezpieczenia obowiązkowe

USTAWA z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpiec [...]

Świadczenia pieniężne

USTAWA z dnia 25 czerwca 1999 r. o świad [...]


Przejdz na górę strony