23.08.2021

Nowa podstawa prawna dla roszczeń osób bliskich ciężko poszkodowanych...

Kilka dni temu w Dzienniku Ustaw RP opublikowano ustawę o zmianie ustawy – Kodeks cywilny, która do Kodeksu cywilnego dodała nową podstawę prawną dla dochodzenia roszczeń przez bliskich ciężko p [...]

więcej

04.08.2021

PIDiPO przekazała stanowisko w przedmiocie uchwały Senatu RP do Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach...

W dniu dzisiejszym nasza organizacja przekazała do sejmowej Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach stanowisko w przedmiocie uchwały Senatu RP z dnia 23 lipca 2021 r. w sprawie usta [...]

więcej

20.07.2021

PIDiPO przekazała do Senatu RP uwagi do stanowiska PIU oraz do poprawek zgłoszonych przez Komisje...

Polska Izba Doradców i Pośredników Odszkodowawczych skierowała do Komisji Ustawodawczej oraz Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji stanowisko w przedmiocie uwag do ustawy o zmianie us [...]

więcej

Baza wiedzy Przystąp do Izby

PIDiPO po raz kolejny zajmuje stanowisko w przedmiocie wypowiedzi Prezesa PIU

Polska Izba Doradców i Pośredników Odszkodowawczych, w związku z kolejnym wystąpieniem Prezesa Polskiej Izby Ubezpieczeń, Pana Jana Grzegorza Prądzyńskiego, dotyczącym regulacji branży doradztwa odszkodowawczego w programie  „Money. To się liczy” w dniu 29.08.2018 r., ponownie pragnie odnieść się do treści wypowiedzi dotyczących tak podmiotów działających na rynku odszkodowawczym, jak i zagadnienia zadośćuczynień, o których Prezes PIU wspominał w przeprowadzonym wywiadzie.

Prezes PIU ponownie wskazał, że  branża odszkodowawcza jest nieuregulowana, po raz kolejny zestawiając ją z sytuacją zakładów ubezpieczeń, dodatkowo podkreślając, że rynek odszkodowawczy jest częścią rynku ubezpieczeniowego. W pierwszej kolejności PIDiPO pragnie wskazać, że bez względu na przyjęte kryterium klasyfikacyjne – czy to makro czy mikroekonomiczne, rynek ubezpieczeń tworzą podmioty korzystające z usług zakładów ubezpieczeń – np. ubezpieczeni oraz ubezpieczyciele oferujący określone produkty ubezpieczeniowe, a tym samym trudno zgodzić się ze stwierdzeniem, że doradcy odszkodowawczy stanowią jego część.

Odnosząc się do kolejnej kwestii związanej z brakiem nadzoru i regulacji doradców odszkodowawczych, Izba ponownie wskazuje, że reprezentowana przez nią branża działa w określonych ramach prawnych, opartych o szereg regulacji dotyczących zarówno umów zawieranych z konsumentami, jak i zasad ochrony danych pozyskiwanych w trakcie ich realizacji, a także relacji z podmiotami konkurencyjnymi czy też zasad promowania usług. Konsekwentnie przypominamy również, że na rynku odszkodowawczym działają spółki notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych, które poza obowiązkami wynikającymi z obowiązujących regulacji prawnych, podlegają także nadzorowi ze strony Komisji Nadzoru Finansowego. Prezentowanie branży doradców odszkodowawczych jako przedsiębiorców działających poza jakimkolwiek systemem regulacji, wprowadza w błąd opinię publiczną, która może uznać, że rynek ten jest pozbawiony jakiejkolwiek kontroli.  W polskim systemie prawnym funkcjonują instytucje w postaci chociażby Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który wielokrotnie korzystał ze swoich uprawnień, badając chociażby wzorce umów stosowanych przez doradców odszkodowawczych czy sposób reklamy. Co więcej, poza działaniem wspomnianego urzędu, poprzez inicjatywy organizacji branżowych, jak chociażby nasza, podejmowane były działania zmierzające do poprawy standardów rynkowych.

PIDiPO pragnie także odnieść się do wypowiedzi Prezesa PIU dotyczącej wypłaty świadczeń przez doradców odszkodowawczych na rzecz klientów, gdzie wskazał, że obecnie „(…) firma odszkodowawcza otrzymuje odszkodowanie od ubezpieczyciela i często z dużym opóźnieniem wypłaca je poszkodowanemu”. Po raz kolejny w wypowiedzi publicznej Pan Jan Grzegorz Prądzyński posłużył się twierdzeniem, na poparcie którego nie przedstawiano żadnych przykładów – stwierdzenie o „częstym opóźnieniu” w rozliczaniu się z poszkodowanym stanowi poważny zarzut sugerujący, że to naganne zjawisko jest powszechne. Takie twierdzenia budzą sprzeciw tym bardziej, że w stanowisku przedłożonym Przewodniczącemu Komisji Ustawodawczej Senatu RP, Prezes wspomnianego już Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, odnosząc się do kwestii ewentualnych nieprawidłowości na rynku doradców odszkodowawczych wskazał wprost, że „(…) Jeśli chodzi o zdefiniowanie nieprawidłowości w funkcjonowaniu tych kancelarii, należy stwierdzić, że rynek ten nie odznaczał się szczególnym natężeniem występowania nieprawidłowości w porównaniu z innymi rynkami”. Tym samym nasza organizacja stanowczo protestuje przeciw prezentowaniu naszej branży poprzez niepoparte żadnymi przykładami stwierdzenia, które godzą w jej dobre imię. Jednocześnie, wyłącznie tytułem przykładu, pragniemy wskazać, że jeśli mowa o terminowym realizowaniu świadczeń na rzecz poszkodowanych, to o opóźnieniach można raczej mówić w przypadku zakładów ubezpieczeń. W tym miejscu należy przypomnieć stosunkowo niedawne przypadki nałożenia kar przez Komisję Nadzoru Finansowego – w dniu 27.03.2018 r. KNF jednogłośnie nałożyła na Powszechny Zakład Ubezpieczeń SA karę pieniężną w wysokości 1,7 miliona złotych, za naruszenie art. 14 ust. 1-3 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, w związku ze stwierdzeniem przypadków opóźnień w przyznaniu i wypłacie odszkodowania lub niedopełnienia obowiązków informacyjnych. Na posiedzeniu w dniu 10.04.2018 r., za podobne naruszenia Komisja Nadzoru Finansowego nałożyła kary na Generali TU i Gothaer TU. To oczywiście jedynie wybrane przykłady, bowiem o podobnych przypadkach można co jakiś czas przeczytać w komunikatach przekazywanych przez ten organ. Należy przypomnieć, że zarówno Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Rzecznik Finansowy wyraźnie wskazywali podczas posiedzenia Senackiej Komisji Budżetu i Finansów Publicznych, że poziom skarg na doradców odszkodowawczych ze strony ich klientów od lat utrzymuje się na relatywnie niskim poziomie, czego nie można powiedzieć o zakładach ubezpieczeń, których działalność z roku na rok jest przedmiotem skarg i interwencji na poziomie kilkunastu tysięcy.

Izba przypomina również, że do chwili obecnej nie powstała żadna analiza umów stosowanych przez rynek doradców odszkodowawczych, która pozwalałaby dokładnie oszacować poziom stosowanych wynagrodzeń. Nie ulega jednocześnie wątpliwości, że obecnie rynek doradztwa odszkodowawczego jest wysokokonkurencyjny, a średnie stawki stosowane przez przedsiębiorców świadczących takie usługi kształtują się w przedziale od kilkunastu do dwudziestukilku procent. Pomimo tego w wypowiedzi Prezesa PIU ponownie pojawiło się stwierdzenie o tym, że „bardzo często można spotkać opłaty rzędu 30, 35%”, chociaż nie przedstawiono żadnych dowodów na powszechność takich wynagrodzeń. W ocenie PIDiPO formułowanie takich tez, bez przeprowadzenia kompleksowej analizy, jest nierzetelne i całkowicie nieuprawnione.

Wyłącznie na marginesie Izba pragnie także odnieść się do poruszonej przez Prezesa PIU kwestii związanej z przewidzianym w projekcie ustawy o świadczeniu usług w zakresie dochodzenia roszczeń odszkodowawczych obowiązkowym ubezpieczeniem OC dla doradców odszkodowawczych. Nasza organizacja od  8 lat umożliwia swoim członkom przystąpienie do ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej obejmującego ochronę konsumentów na wypadek szkody wyrządzonej podczas świadczenia takich usług. Co znamienne, dotychczasowy przebieg ubezpieczenia ma charakter bezszkodowy, a zatem jedynie potwierdza postępującą profesjonalizację rynku doradców odszkodowawczych.

Odnosząc się do tej części wypowiedzi nasza organizacja przypomina również, że projekt dotyczący branży odszkodowawczej jest obecnie na etapie pierwszego czytania przez senackie komisje, a ilość uwag zgłoszonych do projektu jedynie potwierdza, że potrzebna jest pogłębiona analiza tak zaproponowanych rozwiązań, jak i ich wpływu nie tylko na branżę doradztwa odszkodowawczego, ale również na samych poszkodowanych. Tym samym dyskusja nad ewentualną regulacją wymaga rzeczowej analizy problemu, popartej analizą rynku, a formułowanie tez pozbawionych jednocześnie jakichkolwiek dowodów, prezentuje nieprawdziwy obraz branży, nierzadko wprowadzając w błąd opinię publiczną.

Odnosząc się do wspomnianej przez Prezesa PIU kwestii „ułomności prawa” oraz zagadnienia zadośćuczynień należy wyraźnie wskazać, że wypracowany przez lata dorobek orzeczniczy, którego wycinek stanowił także przedmiot prac jednego z zespołów zadaniowych w ramach Forum Zadośćuczynień przy Komisji Nadzoru Finansowego, pokazał, na podstawie analizy 2500 wyroków z uwzględnieniem 4 889 uprawnionych, że zakłady ubezpieczeń mają możliwość właściwego szacowania wysokości potencjalnych wypłat, a tym samym ustalania na tej podstawie wartości zakładanych rezerw i składek ubezpieczeniowych. Analiza wypłacanych zadośćuczynień potwierdziła także, że wypłaty za szkody ze skutkiem śmiertelnym kształtują się na przewidywalnym dla zakładów ubezpieczeń poziomie, umożliwiającym aktuariuszom właściwe szacowanie potencjalnego ryzyka. Wskazywanie przez Prezesa PIU, że obecnie poszkodowany nie wie, ile mu się należy i dlatego pożądanym byłoby przyjęcie określonych kwot zadośćuczynienia jest o tyle błędne, że na podstawie orzecznictwa sądowego tak pełnomocnicy poszkodowanych, jak i zakłady ubezpieczeń jako profesjonalne podmioty, mają możliwość ustalenia kwoty zadośćuczynienia należnego osobie uprawnionej, a pomimo tego, niestety nierzadko poszkodowany musi dochodzić należnych kwot zadośćuczynienia przed sądem. Problemem nie jest zatem, wbrew twierdzeniom Prezesa PIU, nieuregulowanie zadośćuczynień, ale brak dostosowania praktyki zakładów ubezpieczeń do wysokości świadczeń zasądzanych w procesach sądowych. Potwierdzają to także dane prezentowane chociażby w sprawozdaniu z działalności Rzecznika Finansowego za 2017 r. Jak wynika z raportu tej instytucji, do Rzecznika Finansowego w 2017 r. wpłynęło 14 356 wniosków zgłaszanych w indywidualnych sprawach z zakresu problematyki ubezpieczeń gospodarczych. Tradycyjnie najwięcej wniosków dotyczyło ubezpieczeń komunikacyjnych, gdzie w przypadku szkód na osobie wnioskodawcy wskazywali m.in. na ustalanie na zbyt niskim poziomie świadczeń odszkodowawczych, dochodzonych w ramach obowiązkowego ubezpieczenia OC sprawcy szkody, w tym zbyt niskie kwoty zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, zaniżenia bądź odmowy wypłaty stosownego odszkodowania w przypadku znacznego pogorszenia sytuacji życiowej po śmierci osoby najbliższej oraz zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę przyznawanego najbliższym członkom rodziny.

W wypowiedzi Prezesa PIU dotyczącej zagadnienia zadośćuczynień pojawiło się także twierdzenie, że „we wszystkich krajach europejskich (…) od dawna są regulacje, które mówią ile, komu się należy zadośćuczynienia w danym przypadku”, z którym nasza organizacja nie może się zgodzić. Analiza prawodawstw państw europejskich nie pozwala na przyjęcie tezy, w myśl której istnieją w nich jednolite zasady ustalania zadośćuczynienia. Kryteria determinujące proces jego ustalania są w znacznej mierze uzależnione od kultury prawnej i dorobku jurydycznego danego państwa, co istotne, niekiedy w ramach jednego kraju mogą istnieć obszary geograficzne o odmiennej jurysdykcji, z której wynika różna wysokość zadośćuczynienia dla podobnych przypadków. Analiza rozwiązań funkcjonujących w innych porządkach prawnych, nawet w przypadku przyjęcia w nich standaryzacji zadośćuczynień, nie pozwala również na stosowanie prostych odniesień do prawa polskiego. Chociażby przykład angielski, powoływany często jako dowód na sprawne wdrożenie standardów wypłat zadośćuczynień, także należy uznać za trudno porównywalny do porządku polskiego. Z jednej bowiem strony, w brytyjskim systemie prawnym, istnieje zasada precedensu, którą stosuje się nie tylko w przypadku zasądzania kompensaty, ale także w każdej innej sprawie, jeśli tylko można się posłużyć przykładem innej, o zbliżonym stanie faktycznym, z drugiej natomiast, przyjmuje się, że kwoty zadośćuczynienia wypłacane w Anglii w przypadku chociażby uszkodzenia ciała są wysokie w porównaniu z praktyką innych krajów europejskich. Również w innych krajach Unii Europejskiej (m. in. w Niemczech) standaryzacja szkód i zadośćuczynienia stosowana jest nierzadko jedynie w celu ułatwienia orzekania w poszczególnych sprawach oraz ujednolicenia wysokości kwot zasądzanych przez różne sądy. Wprowadzone w tym celu tabele określają jedynie kwoty zasądzane przy danego rodzaju szkodach i krzywdach, natomiast sąd zobowiązany jest w każdym przypadku brać pod uwagę wszystkie okoliczności, jakie mają wpływ na rozmiar krzywdy. W prawodawstwie czeskim zagadnienie zadośćuczynień również funkcjonuje podobnie jak w Polsce, nie obowiązują żadne regulacje mówiące jakiej grupie uprawnionych i ile w jakiej wysokości należy się zadośćuczynienie. Mając na uwadze powyższe, formułowanie twierdzeń wprowadzających w błąd opinię publiczną co do rzeczywistych uregulowań obowiązujących w państwach europejskich należy uznać za element działań promujących wprowadzenie określonych stawek zadośćuczynień w Polsce, które to, co Izba podnosiła także w toku prac przy Forum Zadośćuczynień, może doprowadzić nie tylko do pogorszenia sytuacji osób uprawnionych, w przypadku ustalenia wysokości zadośćuczynień na poziomie niższym niż zasądzane w procesie, ale także znacznie ograniczyć ich prawo do merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy przez sąd.

Natomiast wypowiedzi Prezesa PIU o rosnących zadośćuczynieniach oraz stracie zakładów ubezpieczeń nie świadczą o braku uregulowań prawnych, ale o polityce ubezpieczycieli, którzy pomimo świadomości orzecznictwa Sądu Najwyższego, na skutek wojny cenowej, kształtowali składki ubezpieczeniowe na nieadekwatnym poziomie, co finalnie spowodowało drastyczne podwyżki OC.

Podobnie jak w przypadku poprzednich wypowiedzi Prezesa PIU, Izba przekaże swoje stanowisko zarówno do Polskiej Izby Ubezpieczeń, jak i do Senatu RP.

 

Stanowisko PIDiPO w przedmiocie kolejnej wypowiedzi Prezesa PIU o rynku doradców odszkodowawczych

Polska Izba Doradców i Pośredników Odszkodowawczych po raz kolejny pragnie odnieść się do medialnych wypowiedzi Pana Jana Grzegorza Prądzyńskiego – Prezesa PIU w przedmiocie regulacji branży doradców odszkodowawczych. W programie „#RZECZoPRAWIE”, z którego nagranie opublikowano na portalu www.rp.pl w dniu 23.08.2018 r., Prezes PIU wypowiadał się w przedmiocie oceny propozycji regulacji rynku odszkodowawczego oraz zapisów zawartych w projekcie ustawy o świadczeniu usług odszkodowawczych.

W wywiadzie Prezes PIU po raz kolejny wskazał, że branża odszkodowawcza jest nieuregulowana, ponownie zestawiając ją z sytuacją zakładów ubezpieczeń. Nasza organizacja pragnie podkreślić, że podmioty działające w tym segmencie gospodarki funkcjonują w oparciu o szereg aktów prawnych dotyczących zarówno umów zawieranych z konsumentami, jak i zasad ochrony danych pozyskiwanych w trakcie ich realizacji, a także relacji z podmiotami konkurencyjnymi czy też zasad promowania usług. Przypominamy również, czego Pan Prezes jest zapewne świadomy, że wśród tych podmiotów działają obecnie także spółki notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych, które poza obowiązkami wynikającymi z obowiązujących regulacji prawnych, podlegają także nadzorowi ze strony Komisji Nadzoru Finansowego. Tym samym formułowanie nie znajdujących uzasadnienia w rzeczywistości tez, które wskazują na brak jakichkolwiek ram prawnych i nadzoru nad branżą oraz odnoszących się do niezweryfikowanych informacji tak w zakresie ceny, jak i mechanizmu działania tych podmiotów, nie tylko wprowadza w błąd obecnych i potencjalnych klientów, ale może również wpływać na podejmowanie przez inwestorów tak indywidualnych, jak i instytucjonalnych decyzji o charakterze inwestycyjnym, opartych na formułowanych publicznie przez Prezesa PIU wypowiedziach.

Zaniepokojenie naszej  organizacji budzi jednak nie tylko prezentowanie przez Prezesa PIU zafałszowanego obrazu branży odszkodowawczej, ale również przedstawianie nieprawdziwych informacji odnoszących się chociażby do wynagrodzeń adwokatów i radców prawnych. Należy wskazać, że w wywiadzie, nawiązując do projektowanego rozporządzenia do ustawy o świadczeniu usług odszkodowawczych, mającego określać maksymalne stawki wynagrodzeń dla doradców odszkodowawczych, Prezes PIU wskazał, że „Minister ustala wynagrodzenia również dla radców prawnych i adwokatów”, sugerując, że dotyczą one tej samej materii. PIDiPO stanowczo protestuje przeciwko takiemu prezentowaniu tego zagadnienia, tym bardziej, że ubezpieczyciele, jako aktywni uczestnicy sporów sądowych po stronie pozwanego, powinni posiadać wiedzę, że rozporządzenia, o których wspomina w wywiadzie Pan Jan Grzegorz Prądzyński, odnoszą się nie do wynagrodzeń adwokatów i radców prawnych kształtowanych w obrocie rynkowym z klientami, ale dotyczą stawek minimalnych za czynności zastępstwa procesowego przed sądem, do pokrycia których obowiązana jest co do zasady strona przegrywająca proces. Obowiązująca ustawa o radcach prawnych w art. 225 wprost stanowi, że opłaty za czynności radców prawnych wykonujących zawód w kancelariach radców prawnych lub w spółkach, o których mowa w art. 8 ust. 1 tego aktu, oraz zatrudnionych na podstawie umowy cywilnoprawnej ustala umowa z klientem, a nie Minister. Minister Sprawiedliwości określił natomiast wysokość opłat za czynności radców prawnych przed organami wymiaru sprawiedliwości, stanowiących podstawę do zasądzenia przez sądy kosztów zastępstwa prawnego. Na marginesie jedynie należy wskazać, że Minister dopuścił również ustalenie opłaty wyższej niż stawka minimalna lecz nieprzekraczającej sześciokrotności tej stawki, jeśli jest to uzasadnione rodzajem i zawiłością sprawy oraz niezbędnym nakładem pracy radcy prawnego. Tym samym zestawianie rozporządzenia dotyczącego stawek maksymalnych i sposobu regulacji stawek minimalnych w przypadku kosztów zastępstwa procesowego wprowadza opinię publiczną w błąd i w świetle powyższej argumentacji jest zupełnie nietrafione.

Za znacznie bardziej rażące i godzące w interesy rynku odszkodowawczego PIDiPO uznaje formułowane przez Prezesa PIU wypowiedzi odnoszące się tak do rozliczeń doradców odszkodowawczych z klientami, jak i do wysokości stosowanych przez nich stawek wynagrodzeń. W swojej wypowiedzi dotyczącej tego zagadnienia Prezes PIU wskazał m.in., że doradcy odszkodowawczy pobierają wynagrodzenie „w bardzo wysokich kwotach”, doprecyzowując w dalszej części, że niedawno były to wynagrodzenia na poziomie „40 do 50%”, a obecnie stawki kształtują się na poziomie „pomiędzy 30 a 35%”. Nasza organizacja ponownie pragnie przypomnieć, że do chwili obecnej nie powstała żadna analiza umów stosowanych przez rynek doradców odszkodowawczych, która pozwalałaby dokładnie oszacować poziom stosowanych wynagrodzeń. Nie ulega jednocześnie wątpliwości, że obecnie rynek doradztwa odszkodowawczego jest wysokokonkurencyjny, a średnie stawki stosowane przez przedsiębiorców świadczących takie usługi kształtują się w przedziale od kilkunastu do dwudziestukilku procent. Jednocześnie Izba nie otrzymuje od konsumentów żadnych sygnałów mogących świadczyć o stosowaniu przez doradców odszkodowawczych stawek sięgających chociażby połowy odszkodowania, nie istnieją również żadne analizy rynku potwierdzające stosowanie wyższych niż wskazane przedziałów wynagrodzeń procentowych. Dodatkowo sposób kształtowania wynagrodzeń w relacji konsument – doradca może podlegać kontroli zleconej przez Prokuraturę Krajową, która we wrześniu 2017 r. wystąpiła się do prokuratur regionalnych o informacje na temat doniesień składanych w sprawach ewentualnych nieprawidłowości w działalności doradców odszkodowawczych w poszczególnych jednostkach prokuratury, a także działań podjętych każdorazowo przez prokuratorów. Ponadto prokuratury zostały zobowiązane do zwrócenia się ze stosownymi pismami do prezesów sądów o ujawnianie przypadków działania na szkodę ubezpieczonych przez doradców i kierowanie zawiadomień w tym przedmiocie do wybranych prokuratur, co dodatkowo wzmacnia nadzór nad przedsiębiorcami działającymi na tym rynku.

Izba sprzeciwia się również przedstawianiu takiego obrazu branży odszkodowawczej, który wprost sugeruje jej kryminalny charakter. Prezentowanie tezy, zgodnie z którą, jeżeli środki są wypłacane takiemu podmiotowi, to doradca „wypłaca je lub nie poszkodowanemu” albo „znika i poszkodowany zostaje bez pieniędzy”, wskazując przy tym, że „takich przypadków były dziesiątki” godzi nie tylko w dobre imię branży, ale stanowi również poważne oskarżenie wobec organów Państwa, sugerując, że praktyki o karnoprawnym charakterze są powszechne w danym sektorze gospodarki, co mogłoby wskazywać na nieprawidłowe funkcjonowanie organów ścigania. Za wysoce naganne należy również uznać twierdzenie sugerujące, że przedsiębiorcy działający w branży niechętnie rozliczają się z klientami, wskazujące, że „te firmy dostają pieniądze i dopiero z łaską dzielą się z poszkodowanym”. Należy przypomnieć, że o właściwym zabezpieczeniu interesów konsumentów świadczą chociażby wypowiedzi przedstawicieli instytucji państwowych, takich jak Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów czy Rzecznik Finansowy, którzy wyraźnie wskazywali podczas posiedzenia Senackiej Komisji Budżetu i Finansów Publicznych, że poziom skarg na doradców odszkodowawczych ze strony ich klientów od lat utrzymuje się na relatywnie niskim poziomie, czego nie można powiedzieć o zakładach ubezpieczeń, których działalność z roku na rok jest przedmiotem skarg i interwencji na poziomie kilkunastu tysięcy.  Dodatkowo należy nadmienić, że w swojej wypowiedzi Prezes PIU nie posłużył się żadnym udokumentowanym przykładem działań, na temat których formułował daleko idące tezy, co może godzić w interesy każdego z podmiotów działających w branży odszkodowawczej.

Podobnie, jak poprzednio, nasza organizacja wystosuje oficjalne stanowisko w przedmiocie wypowiedzi Prezesa PIU zarówno do Polskiej Izby Ubezpieczeń, jak i Senatu RP.

Stanowisko PIDiPO w przedmiocie wypowiedzi Prezesa PIU o regulacji kancelarii odszkodowawczych

Prezes Polskiej Izby Ubezpieczeń, Pan Jan Grzegorz Prądzyński, w programie „Wywiad gospodarczy” w internetowej telewizji wpolsce.pl w dniu 01.08.2018 r. odniósł się m.in. do kwestii regulacji branży odszkodowawczej, w tym procedowanego obecnie w Senacie projektu ustawy o świadczeniu usług w zakresie dochodzenia odszkodowawczych. W wypowiedzi Prezesa PIU pojawiły się nierzetelne informacje dotyczące zarówno branży odszkodowawczej, jak i zagadnień związanych z wypłatą świadczeń obejmujących zwrot kosztów leczenia. Nasza organizacja, mając na względzie cele statutowe, jak również dbając o zapewnienie opinii publicznej dostępu do rzeczywistej wiedzy na temat działalności branży, pragnie odnieść się do treści tych wypowiedzi, wskazując, że przedstawiają one nieprawdziwy obraz rynku doradców odszkodowawczych.

W wywiadzie Prezes PIU wskazał, zestawiając rynek ubezpieczeniowy z branżą odszkodowawczą, że ta ostatnia jest nieuregulowana, wskazując, że dochodzi w niej do „wielu nadużyć”. Takie określenie naszej branży mogłoby sugerować, że podmioty działające w jej ramach nie są objęte żadną kontrolą czy regulacjami, co nie odpowiada rzeczywistości. Rynek doradców odszkodowawczych funkcjonuje w oparciu o szereg aktów prawnych dotyczących zarówno umów zawieranych z konsumentami, jak i zasad ochrony danych pozyskiwanych w trakcie ich realizacji, a także relacji z podmiotami konkurencyjnymi czy też zasad promowania usług. Śledząc rozwój rynku doradców odszkodowawczych należy wskazać, że ich działalność ulegała stałej profesjonalizacji, a wśród nich działają obecnie także spółki notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych, które poza obowiązkami wynikającymi z obowiązujących regulacji prawnych, podlegają także nadzorowi ze strony Komisji Nadzoru Finansowego.

Zaniepokojenie naszej organizacji budzi również wypowiedź Prezesa PIU odnosząca się do przypadków niewypłacania środków należnych poszkodowanym przez doradców odszkodowawczych, wskazując, że „(…) to są małe firmy, które po prostu znikają i takich spraw są dziesiątki”. Pragniemy stanowczo zaprotestować przeciwko publicznemu przekazywaniu niepotwierdzonych w rzeczywistości informacji, które naruszają dobre imię całej branży. Należy podkreślić, że nasza organizacja zna dwa przypadki medialne, w których doszło do podobnych sytuacji i jakkolwiek należy je piętnować, to uwzględniając skalę działalności branży, trudno uznać, że można je liczyć w dziesiątkach, co mylnie sugeruje powszechność tego zjawiska. Warto zauważyć, że o poziomie profesjonalizacji branży i właściwym zabezpieczeniu interesów konsumentów świadczą wypowiedzi przedstawicieli instytucji państwowych, takich jak Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów czy Rzecznik Finansowy, którzy wyraźnie wskazywali podczas posiedzenia Senackiej Komisji Budżetu i Finansów Publicznych, że poziom skarg na doradców odszkodowawczych ze strony ich klientów od lat utrzymuje się na relatywnie niskim poziomie, czego nie można powiedzieć o zakładach ubezpieczeń, których działalność z roku na rok jest przedmiotem skarg i interwencji na poziomie kilkunastu tysięcy.

Prezes PIU, w wypowiedzi dotyczącej kwestii regulacji wysokości wynagrodzenia, odniósł się do stawek stosowanych przez doradców odszkodowawczych, wskazując, że kształtują się one na poziomie 30% i więcej. Formułowanie takich tez, bez dysponowania rzetelną analizą wynagrodzeń stosowanych na rynku, wprowadza w błąd i prezentuje nieprawdziwy obraz branży odszkodowawczej. Pragniemy podkreślić, na co wskazywaliśmy również w stanowisku przedłożonym Senackiej Komisji, że obecnie rynek doradztwa odszkodowawczego jest wysokokonkurencyjny, a średnie stawki stosowane przez przedsiębiorców świadczących takie usługi kształtują się w przedziale od kilkunastu do dwudziestukilku procent. Co warte podkreślenia, nasza organizacja nie otrzymuje od konsumentów żadnych sygnałów mogących świadczyć o stosowaniu przez doradców odszkodowawczych stawek sięgających chociażby połowy odszkodowania, nie istnieją również żadne analizy rynku potwierdzające stosowanie wyższych niż wskazane przedziałów wynagrodzeń procentowych. Dodatkowo sposób kształtowania wynagrodzeń w relacji konsument – doradca może podlegać kontroli zleconej przez Prokuraturę Krajową, która we wrześniu 2017 r. wystąpiła się do prokuratur regionalnych o informacje na temat doniesień składanych w sprawach ewentualnych nieprawidłowości w działalności doradców odszkodowawczych w poszczególnych jednostkach prokuratury, a także działań podjętych każdorazowo przez prokuratorów. Ponadto prokuratury zostały zobowiązane do zwrócenia się ze stosownymi pismami do prezesów sądów o ujawnianie przypadków działania na szkodę ubezpieczonych przez doradców i kierowanie zawiadomień w tym przedmiocie do wybranych prokuratur, co dodatkowo wzmacnia nadzór nad przedsiębiorcami działającymi na tym rynku.

Znamienna była również wypowiedź Prezesa PIU odnosząca się do pobierania wynagrodzenia od zwrotu kosztów leczenia przyznanego przez zakład ubezpieczeń oraz podkreślająca wagę szybkiej rehabilitacji po wypadku. Odnosząc się do pierwszej części należy wskazać, że już obecnie powszechną praktyką na rynku doradców odszkodowawczych jest niepobieranie wynagrodzenia od przyznanych na rzecz poszkodowanego kosztów leczenia i rehabilitacji. Oczywiście, kluczowe jest tu słowo „przyznanie”, bo choć sam Prezes zwraca uwagę na rolę podjęcia leczenia bezpośrednio po zdarzeniu, to już wieloletnie doświadczenia pełnomocników osób poszkodowanych skłaniają do nieco innych wniosków. Przez lata bowiem zakłady ubezpieczeń kwestionowały prawo do prywatnego leczenia przez poszkodowanych, wskazując na możliwość korzystania z publicznego systemu ochrony zdrowia, pomimo pełnej świadomości ułomności jej funkcjonowania i czasu oczekiwania na odbycie rehabilitacji czy specjalistycznych zabiegów. Doprowadziło to w konsekwencji do wydania przez Sąd Najwyższy uchwały, która potwierdziła zasadność zwrotu takich kosztów, jeśli poszkodowany wykaże ich konieczność i celowość. Pomimo tego wydaje się, że duża część ubezpieczycieli wciąż stara się poszukiwać daleko idących oszczędności w tym obszarze. Także, jeśli chodzi o pokrywanie takich kosztów z góry, na podstawie przedkładanej przez poszkodowanego dokumentacji medycznej i faktury pro forma, zwłaszcza w przypadku specjalistycznych zabiegów dla osób najciężej poszkodowanych.

Tym samym, nasza organizacja stanowczo sprzeciwia się formułowaniu wypowiedzi opartych na nierzetelnych i niezgodnych z prawdą, a jednocześnie krzywdzących dla branży odszkodowawczej opinii. PIDiPO deklaruje również przekazanie w tej sprawie oficjalnego stanowiska zarówno do Polskiej Izby Ubezpieczeń, jak i Senatu RP.

Publikacje

07.08.2018

Na początku był chaos…, ...

Dziesięciolecie funkcjonowania instytucji zadośćuczynienia z § 4 art. 446 k.c. przypadło n [...]

więcej

11.12.2017

To dopiero początek…, Ba...

To dopiero początek… Ostatnio na rynku ubezpieczeniowym sporo się dzieje. Oczywiście n [...]

więcej

09.01.2017

Kto może najwięcej zapłacić za...

Podwyżki cen ubezpieczeń komunikacyjnych są niedogodnością dla każdego, kto odczuł je jako [...]

więcej

Studium przypadków

Ponad 40 000 zł wypłaconego odszkod...

Pan Zbigniew* jest właścicielem firmy transportowej. Podczas podróży służbowej, w tył autobusu prowadzonego przez jego pracownika uderzył samochód ciężarowy, którego ...

Więcej

Orzecznictwo

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia...

Generalny postulat sprawiedliwości, który głosi, że sytuacje podobne należy podobnie traktować. Przy określaniu wysokości zadośćuczynienia pieniężnego postulat ten j ...

Więcej

Akty prawne

Zmiana ustawy kodeks cywilny

USTAWA z dnia 16 lutego 2007 r. o zmiani [...]

Emerytury i renty

USTAWA z dnia 17 grudnia 1998 r. o emery [...]

Wychowanie w trzeźwości

USTAWA z dnia 26 października 1982 r. o [...]


Przejdz na górę strony