23.08.2021

Nowa podstawa prawna dla roszczeń osób bliskich ciężko poszkodowanych...

Kilka dni temu w Dzienniku Ustaw RP opublikowano ustawę o zmianie ustawy – Kodeks cywilny, która do Kodeksu cywilnego dodała nową podstawę prawną dla dochodzenia roszczeń przez bliskich ciężko p [...]

więcej

04.08.2021

PIDiPO przekazała stanowisko w przedmiocie uchwały Senatu RP do Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach...

W dniu dzisiejszym nasza organizacja przekazała do sejmowej Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach stanowisko w przedmiocie uchwały Senatu RP z dnia 23 lipca 2021 r. w sprawie usta [...]

więcej

20.07.2021

PIDiPO przekazała do Senatu RP uwagi do stanowiska PIU oraz do poprawek zgłoszonych przez Komisje...

Polska Izba Doradców i Pośredników Odszkodowawczych skierowała do Komisji Ustawodawczej oraz Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji stanowisko w przedmiocie uwag do ustawy o zmianie us [...]

więcej

Baza wiedzy Przystąp do Izby

Rzecznik Ubezpieczonych występuje do Sądu Najwyższego w sprawie prywatnych kosztów leczenia

Jak informuje „Dziennik Ubezpieczeniowy”, wydanie z dnia 19.06.2015 r., Rzecznik Ubezpieczonych wystąpił do Sądu Najwyższego z kolejną inicjatywą w zakresie rozstrzygnięcia rozbieżności pojawiających się w orzecznictwie. Tym razem Sąd Najwyższy zajmie się zwrotem prywatnych kosztów leczenia, który od lat jest ością niezgody na linii poszkodowany – ubezpieczyciel. Rzecznik Ubezpieczonych zwrócił się o rozstrzygnięcie „Czy odpowiedzialność ubezpieczyciela wynikająca z umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych z tytułu roszczenia o pokrycie kosztów leczenia prywatnego na podstawie art. 444 § 1 k.c. jest uzależniona od braku możliwości skorzystania przez poszkodowanego z leczenia lub rehabilitacji w ramach uspołecznionej służby zdrowia albo wydłużonego okresu oczekiwania na takie leczenie lub rehabilitację, mającego ujemny wpływ na stan zdrowia poszkodowanego?”.

O tym, że zakłady ubezpieczeń często kwestionują zasadność wydatków poniesionych na prywatne leczenie, wie spora część poszkodowanych, którzy szukali pomocy poza publiczną służbą zdrowia. Najczęściej ubezpieczyciele wymagają, żeby poszkodowany wykazał, że poniesienie takich wydatków było uzasadnione. Dokumentem, który ma to potwierdzać jest zaświadczenie o czasie oczekiwania na wizytę lekarską finansowaną ze środków NFZ, a także potwierdzenie, że wydłużony czas oczekiwania wpłynie negatywnie na stan zdrowia poszkodowanego. Niestety, uzyskanie zarówno jednego, jak i drugiego dokumentu do łatwych nie należą. Dlatego też poszkodowani albo rezygnują, z uwagi na niską wartość przedmiotu sporu, z dochodzenia należnych im środków, albo też, walcząc o wyższą kwotę zadośćuczynienia przed sądem, występują także o zwrot wydatków na leczenie. Z uwagi jednak na rozbieżności pojawiające się w orzecznictwie, na co wskazuje także w swoim wniosku Rzecznik Ubezpieczonych, nie jest oczywiste, że po latach sądowej batalii, sąd uzna słuszność ich argumentacji.

Analizując zasadność zwrotu kosztów leczenia prywatnego, Rzecznik zwraca także uwagę na swoistą dychotomię pomiędzy sytuacją tych poszkodowanych, którzy są objęci publiczną służbą zdrowia oraz tych, którzy ubezpieczenia zdrowotnego w ogóle nie posiadają. W przypadku tych ostatnich, korzystanie zarówno z publicznej, jak i z prywatnej służby zdrowia generuje konieczność pokrycia kosztów. Jak słusznie zauważa się we wniosku, w praktyce łatwiej jest uzyskać zwrot wydatków poniesionych na prywatne leczenie przez poszkodowanych nieobjętych ubezpieczeniem zdrowotnym lub też korzystających ze świadczeń niewchodzących w zakres usług finansowanych przez NFZ.

Nasza organizacja z entuzjazmem odnosi się do wniosku Rzecznika, który dotyczy często niemałych środków zainwestowanych z budżetu osób poszkodowanych, które następnie o ich zwrot muszą walczyć latami w sądach. Co więcej, zauważamy także swoisty dysonans pomiędzy działaniami ubezpieczycieli, którzy z jednej strony organizują własne wsparcie medyczne, z drugiej zaś twierdzą, że dostępność do lekarzy finansowanych w ramach NFZ zapewnia poszkodowanym skuteczne leczenie. Skoro zatem jest tak dobrze, czemu jest tak źle?

Na koniec warto jeszcze wspomnieć, że Polska Izba Doradców i Pośredników Odszkodowawczych wielokrotnie zwracała uwagę na problematykę zwrotu kosztów prywatnego leczenia. W swoich uwagach do wytycznych dotyczących likwidacji szkód komunikacyjnych wskazywaliśmy, że w naszej ocenie, „kwestionowanie praw poszkodowanego do wyboru dowolnego lekarza czy też placówki stanowi niczym nieuzasadnione postępowanie zmierzające wyłącznie do ograniczania wysokości wypłat, bez uwzględniania obowiązków ubezpieczyciela, a przede wszystkim praw samego poszkodowanego. Należy zwrócić uwagę, że zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 2007 r. (sygn. akt I CSK 384/07, OSP 2009, nr 2, poz. 20), okolicznością sprzeciwiającą się uwzględnieniu żądania poszkodowanego wyłożenia z góry przez zobowiązanego do naprawienia szkody sumy potrzebnej na koszty leczenia (art. 444 § 1 zd. 2 k.c.) nie jest wykazanie, że poszkodowany objęty jest finansowaniem świadczeń opieki zdrowotnej ze środków publicznych. Jak wskazuje także Rzecznik Ubezpieczonych, powołane orzeczenie należy uznać za doniosłe, gdyż podkreśla znaczenie unormowania art. 444 § 1 zd. 2 k.c. i kierunki orzekania dla sądów niższych instancji, która nie powinna odsyłać poszkodowanego do wyłącznego korzystania ze świadczeń zdrowotnych w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia. Oznacza to, że jeśli poszkodowany wykazał celowość stosowania takich metod leczenia (np. szansa na poprawę sprawności poprzez specjalnie opracowany program rehabilitacji), nie ma podstaw do automatycznej odmowy pokrycia kosztów z tym związanych z powołaniem się na możliwość skorzystania z zabiegów dostępnych w ramach świadczeń objętych finansowaniem ze środków publicznych. Jeśli nawet przyjąć, że poszkodowany ma możliwość dokonania wyboru usług zdrowotnych finansowych ze środków publicznych, to należy wskazać, że czas oczekiwania na wizyty lekarzy specjalistów czy rehabilitację w ramach świadczeń refundowanych przez NFZ, zwykle nie pozwala na szybkie wyznaczenie wizyty i wymaga często wielomiesięcznego oczekiwania, co tym samym wpływa negatywnie na stan zdrowia poszkodowanego, powiększając tym samym rozmiary doznanej szkody. Fakt oczekiwania na specjalistyczne wizyty nie wymaga przy tym dowodzenia, ponieważ problemy związane z niedostatecznym limitem miejsc stanowią fakt powszechnie znany”.

Prezes PIDiPO kieruje list otwarty do Komisji Finansów Publicznych w sprawie projektu ustawy o Rzeczniku Finansowym

W dniu 11 czerwca 2015 r. Sejm zdecydował o skierowaniu poselskiego projektu ustawy o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o Rzeczniku Finansowym do sejmowej Komisji Finansów Publicznych. W związku z nadaniem biegu propozycji poselskiej, która w ocenie naszej organizacji, może pozbawić poszkodowanych właściwej ochrony ich praw, w dniu dzisiejszym Prezes PIDiPO, Bartłomiej Krupa, skierował do Przewodniczącej Komisji, Pani Krystyny Skowrońskiej, list otwarty, którego treść publikujemy poniżej:

List Otwarty Prezesa PIDiPO

 Szanowna Pani Przewodnicząca,

pozwalam sobie skierować niniejsze wystąpienie bezpośrednio na Pani ręce, żywiąc nadzieję, że stanie się ono przyczynkiem do wnikliwej analizy projektu skierowanego do prac w sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Z ogromnym zaniepokojeniem zapoznałem się z poselskim projektem ustawy o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o Rzeczniku Finansowym, którego założeniem jest m.in. zastąpienie działającego obecnie Rzecznika Ubezpieczonych nową instytucją. Moje zdumienie jest tym większe, że urząd, którego historia sięga lat 90-tych ubiegłego wieku, od początku swojego istnienia oddziałuje na rynek ubezpieczeniowy, zapewniając poszkodowanym nie tylko bieżące wsparcie w problemach z ubezpieczycielami, ale przede wszystkim wpływając na wykładnię prawa, co w konsekwencji prowadzi do zmiany polityki instytucji finansowych. Tym samym z ogromną dezaprobatą odebrałem propozycję zastąpienia dotychczasowej instytucji nowym urzędem.

Obserwując działania Rzecznika Ubezpieczonych, nie sposób pominąć inicjatyw, dzięki którym tysiące poszkodowanych otrzymało należne im świadczenia. Pragnę zwrócić uwagę Pani Przewodniczącej wyłącznie na wybrane z nich, które, czego nie wykluczam, być może stały się powodem podjęcia próby wyeliminowania tej instytucji z polskiego porządku prawnego. Wśród licznych wniosków skierowanych przez Rzecznika Ubezpieczonych do Sądu Najwyższego znalazły się m.in. te dotyczące odpowiedzialności współposiadaczy, w tym małżonków, w szkodach osobowych, pojazdu zastępczego, potrącania zasiłku pogrzebowego, a także najbardziej spektakularny, bo generujący po stronie ubezpieczycieli najwyższe obciążenia finansowe – wniosek dotyczący dopuszczalności zadośćuczynień z art. 448 k.c. za zdarzenia sprzed 3 sierpnia 2008 r. Każde z rozstrzygnięć podjęte przez Sąd Najwyższy w wymienionych inicjatywach Rzecznika, potwierdzało słuszność prezentowanych przez niego poglądów, a jednocześnie zapewniało szerokiemu gronu osób poszkodowanych możliwość otrzymania świadczeń, których wypłaty ubezpieczyciele konsekwentnie odmawiali. Na kanwie ostatniego z podjętych rozstrzygnięć nierzadko ze strony ubezpieczycieli pojawiały się głosy stanowczego sprzeciwu wobec efektów działań Rzecznika.

Poza wpływaniem na rynek ubezpieczeniowy i wykładnię prawa, Rzecznik Ubezpieczonych zapewnia także codzienne wsparcie osób poszkodowanych. Jego działania obejmują rozpatrywanie skarg i występowanie do ubezpieczycieli w konkretnych sprawach, których skala wynosi za ostatni rok kilkanaście tysięcy. Nie sposób także nie zwrócić uwagi Pani Przewodniczącej na wymiar edukacyjny tej instytucji, który przejawia się chociażby w redagowanej stronie internetowej, poradnictwie telefonicznym czy w końcu organizowanym przez Rzecznika konkursie na najlepsze prace naukowe o tematyce ubezpieczeniowej. Nie można także nie wspomnieć o wydawanym przez Rzecznika „Monitorze Ubezpieczeniowym” i „Rozprawach Ubezpieczeniowych”, których wymiar intelektualny jest nieoceniony dla polskiej nauki.

Mając na względzie wkład Rzecznika Ubezpieczonych w rozwój rynku ubezpieczeniowego oraz ochronę praw poszkodowanych, pragnę, w imieniu członków organizacji, przedstawić nasz stanowczy sprzeciw wobec zastąpienia tej instytucji urzędem Rzecznika Finansowego. Projekt ustawy powołujący ten organ, przewiduje rażące ograniczenie jego kompetencji w zestawieniu z dotychczasowymi prerogatywami Rzecznika Ubezpieczonych. Zwracam tu uwagę nie tylko, na powołaną już wcześniej możliwość wystąpienia do Sądu Najwyższego z wnioskiem o rozstrzygnięcie pojawiających się w orzecznictwie rozbieżności, których przedłożony projekt w ogóle nie przewiduje w odniesieniu do nowej instytucji, ale przede wszystkim takie ujęcie zakresu przedmiotowego jej działań, które pozbawia poszkodowanych dotychczasowego wsparcia. Przedłożony projekt poprzez ograniczenie możliwości wystąpienia z wnioskiem do Rzecznika Finansowego wyłącznie do przedsiębiorców i konsumentów może, z uwagi na nierozstrzygnięty dotąd status poszkodowanego, prowadzić do pozbawienia tego ostatniego jakiejkolwiek możliwości chociażby sygnalizowania nieprawidłowości w pojawiających się stanowiskach zakładów ubezpieczeń.

Proponowane zmiany, których już pobieżna analiza wskazuje na chaotyczność i brak kompleksowego zbadania otoczenia prawego, należy uznać za wymierzone zarówno przeciwko dotychczasowym działaniom Rzecznika Ubezpieczonych, jak i, co za tym idzie, przeciw samym poszkodowanym. Jako prezes izby gospodarczej, której celem jest podejmowanie działań na rzecz rozwoju rynku odszkodowawczego, pragnę sprzeciwić się legalizowaniu inicjatyw prowadzących do eliminacji tych instytucji, których działania powodują poprawę sytuacji osób poszkodowanych. Jednocześnie apeluję do Pani Przewodniczącej, o szczegółową analizę zaprezentowanych rozwiązań, które w sposób oczywisty zmierzają do pozbawienia zgłaszających roszczenia z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, instrumentów pozwalających na zmianę polityki ubezpieczycieli. Pragnę stanowczo zaprotestować przeciw działaniom, które mogą budzić podejrzenia co do inspiracji
i motywów legislacyjnych proponowanej regulacji. W istocie bowiem dotychczasowe działania Rzecznika Ubezpieczonych, co zresztą było w sposób jawny artykułowane przez samych ubezpieczycieli, ze względu na treść podejmowanych przez Sąd Najwyższy rozstrzygnięć, prowadziły do generowania zwiększonych wydatków związanych chociażby z koniecznością wypłaty zadośćuczynień dla bliskich ofiar sprzed 2008 r.

Mając na uwadze skutki rozpatrywanej przez Komisję regulacji, jak również wątpliwości w zakresie motywów, które kierowały pomysłodawcami tego rozwiązania, żywię nadzieję, że Komisja, którą Pani kieruje, podzieli zaprezentowany przeze mnie pogląd i w przedstawionym sprawozdaniu z prac, wystąpi z wnioskiem o odrzucenie przez Sejm zaproponowanego projektu w całości.

 

„Rzeczpospolita” o kancelariach odszkodowawczych

W dzienniku „Rzeczpospolita” (wydanie z dnia 03.06.2015 r.), w artykule red. Reginy Skibińskiej zatytułowanym „Czy warto podzielić się odszkodowaniem”, znalazła się wypowiedź Dyrektor Biura naszej Izby – Justyny Halaś. Tematem publikacji była działalność kancelarii odszkodowawczych, a przede wszystkim kwestia ich zakresu działania, wynagrodzenia oraz kwalifikacji doradców zajmujących się uzyskiwaniem na rzecz poszkodowanych odszkodowań. Odnosząc się do roli kancelarii, Dyrektor Biura podkreśliła, że „gdy ubezpieczyciel bezzasadnie nie uznaje swojej odpowiedzialności lub zaniża odszkodowanie, taka kancelaria skutecznie dochodzi należnych poszkodowanemu świadczeń w procesie sądowym”. Jednocześnie, pytana o perspektywy rozwoju rynku doradców i pośredników odszkodowawczych Justyna Halaś tłumaczy, że  „mimo wejścia w życie wytycznych Komisji Nadzoru Finansowego wciąż wielu poszkodowanych skarży się na zaniżone odszkodowania za zniszczone lub uszkodzone auto. Stanowi to kolejny obszar do zagospodarowania przez kancelarie odszkodowawcze”.

 

Stanowisko PIDiPO w przedmiocie poselskiego projektu ustawy o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o Rzeczniku Finansowym

Realizując cele statutowe, Polska Izba Doradców i Pośredników Odszkodowawczych pragnie przedstawić swoje uwagi do poselskiego projektu ustawy o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o Rzeczniku Finansowym, który trafił do I. czytania w Sejmie, jednocześnie wskazując, że w  naszej opinii, przedstawiony projekt stanowi zagrożenie dla interesów osób poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych.

Jak argumentują projektodawcy, celem proponowanej regulacji jest podwyższenie poziomu ochrony osób korzystających z usług finansowych poprzez uregulowanie procedury reklamacyjnej, jak również powołanie instytucji Rzecznika Finansowego. Jednocześnie do zadań tego ostatniego, zgodnie z art. 13 pkt 1 proponowanej regulacji, należy m.in. rozpatrywanie skarg i wniosków w indywidualnych sprawach kierowanych do Rzecznika, wniesionych na skutek nieuwzględnienia roszczeń klienta przez podmiot rynku finansowego w trybie rozpatrywania reklamacji, przewidzianym w projekcie. Ponadto słownik ustawowy zamieszczony w art. 2 w ogóle nie definiuje pojęcia „klienta”, a tym samym znaczenie użytego w ustawie wyrażenia, należy wyprowadzić z innych przepisów w nim zawartych. Jak wynika z art. 1 projektu, w którym wskazano zakres przedmiotowy ustawy, jej istotą jest określenie zasad rozpatrywania reklamacji przez podmioty rynku finansowego, składane przez konsumentów lub przedsiębiorców będących klientami tych podmiotów. Oznacza to, że należy przyjąć, iż „klientem” w rozumieniu ustawy jest konsument lub przedsiębiorca. Mając na względzie konsekwencje przyjęcia takiego kręgu podmiotów objętych postanowieniami ustawy, Izba pragnie zwrócić uwagę na płynące stąd zagrożenia.

Pojęcie konsumenta wciąż nie jest jednolicie rozumiane przez wszystkich uczestników rynku ubezpieczeniowego. Świadczy o tym chociażby fakt, że w styczniu br. Sąd Apelacyjny w Warszawie, rozpatrujący sprawę z powództwa UNIQA TU S.A. przeciwko Prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, zwrócił się do Sądu Najwyższego o rozstrzygnięcie: „Czy w świetle art. 24 ust. 1 i 2 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów może być uznane działanie ubezpieczyciela polegające na ograniczeniu zakresu jego odpowiedzialności wobec poszkodowanego będącego osobą fizyczną, nieprowadzącą działalności gospodarczej, dochodzącą roszczenia w ramach odpowiedzialności gwarancyjnej ubezpieczyciela z tytułu umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych”. Sprawa dotyczy kary, jaką Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na ubezpieczyciela za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów. Wspomniane naruszenie dotyczyło bezzasadnej odmowy refundacji kosztów najmu pojazdu zastępczego z OC sprawcy. Co warte podkreślenia, problem statusu konsumenta pojawiał się zarówno w piśmiennictwie, jak i orzecznictwie sądowym wielokrotnie, nigdy jednak zagadnienie to nie zostało rozstrzygnięte w sposób jednolity. Tym samym, inicjatywa z jaką wystąpił Sąd Apelacyjny, ma znaczenie dużo bardziej doniosłe niż wyłącznie wyjaśnienie wątpliwości zaistniałych w rozpatrywanej sprawie. Biorąc pod uwagę skutki oczekiwanego rozstrzygnięcia dla całego rynku ubezpieczeniowego, z inicjatywą postanowił wystąpić także Rzecznik Ubezpieczonych, który skierował do Sądu Najwyższego oświadczenie zawierające istotny dla sprawy pogląd. W swoim wystąpieniu Rzecznik Ubezpieczonych zwraca uwagę, że zgłoszenie ubezpieczycielowi przez poszkodowanego szkody lub skonkretyzowanych roszczeń stanowi w istocie czynność prawną zawierającą oświadczenie woli. Tym samym, w ocenie Rzecznika, jeżeli poszkodowana osoba fizyczna zgłasza ubezpieczycielowi odpowiedzialności cywilnej sprawcy roszczenie odszkodowawcze, które nie jest związane bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową, to można uznać, że zostają spełnione przesłanki do przyznania jej statusu konsumenta.

Pomimo tego, powyższe zagadnienie nie zostało jednak ostatecznie rozstrzygnięte przez Sąd Najwyższy, co oznacza, że w przypadku odmiennej interpretacji, poszkodowani nie zostaną uznani za konsumentów. W praktyce oznacza to, że projektowana ustawa nie będzie w ogóle miała do nich zastosowania, co tym samym stoi w sprzeczności z uzasadnieniem przedstawionym przez projektodawców. Co więcej, obecnie obowiązująca ustawa z dnia 22 maja 2003 r. o nadzorze ubezpieczeniowym i emerytalnym oraz Rzeczniku Ubezpieczonych, w art. 5 ust. 1 wprost wskazuje, że Rzecznik reprezentuje zarówno interesy osób ubezpieczających, ubezpieczonych, uposażonych, a także uprawnionych z umów ubezpieczenia. Tym samym krąg podmiotów, które mogą zwrócić się do Rzecznika z wnioskiem o interwencję, jest znacznie szerszy niż projektują pomysłodawcy nowej ustawy. Takie ograniczenie podmiotowe należy, w ocenie naszej organizacji, uznać za wypaczenie istoty tego urzędu, jak również drastyczne pozbawienie osób poszkodowanych dotychczasowych instrumentów w sporze z ubezpieczycielami.

Jednocześnie Izba pragnie się odnieść do samej idei powołania Rzecznika Finansowego, którego zadania mają się koncentrować na działaniach podmiotów rynku finansowego obejmujących, poza ubezpieczycielami, także banki, instytucje płatnicze czy też fundusze inwestycyjne. Zdaniem Polskiej Izby Doradców i Pośredników Odszkodowawczych tak szeroki zakres działań związany z rynkiem finansowym nie zagwarantuje właściwej reprezentacji interesów konsumentów. W szczególności, obserwując dotychczasowe działania Rzecznika Ubezpieczonych w zakresie ochrony praw osób poszkodowanych należy stwierdzić, że brak specjalizacji w odniesieniu do określonego obszaru usług finansowych paradoksalnie może spowodować zmniejszenie ochrony słabszej strony obrotu gospodarczego. Istotą współczesnej gospodarki staje się bowiem specjalizacja i tak, jak każda z instytucji rządzi się odmiennym reżimem prawnym, tak w ocenie PIDiPO, należy odseparować kompetencje ewentualnego Rzecznika Konsumentów Usług Bankowych od Rzecznika Ubezpieczonych, którego zadania wymagają wyspecjalizowanego zaplecza kadrowego i organizacyjnego. Jakkolwiek idea wzmocnienia ochrony konsumentów usług finansowych wydaje się słuszna, to jednak, w naszej ocenie, proponowany projekt w żadnym stopniu jej nie realizuje.

Projektowana zmiana nie uwzględnia także ewentualnych zmian w ustawie o Sądzie Najwyższym, która przewiduje kompetencje Rzecznika Ubezpieczonych w zakresie występowania z wnioskiem o rozstrzygnięcie wątpliwości pojawiających się w orzecznictwie. Oznacza to, że w praktyce, zamiast poszerzać kompetencje Rzecznika, proponowana ustawa je ogranicza, co także stoi w sprzeczności z ideą przedstawioną w uzasadnieniu przez projektodawców. Co warte podkreślenia, dotychczas podobne wnioski, kierowane do Sądu z inicjatywy Rzecznika Ubezpieczonych, w sposób istotny wpływały na prawa osób poszkodowanych, które dzięki aktywności tego organu, mogły uzyskać należne im świadczenia.

Na koniec, Izba pragnie także zwrócić uwagę na brak przepisów, które precyzowałyby zasady dotyczące chociażby zakończenia działalności przez Rzecznika Ubezpieczonych, co może świadczyć o braku gruntownej analizy otoczenia prawnego tej instytucji, a także skutków projektowej regulacji nie tylko w zakresie ram prawnych, ale także organizacyjnych. Potwierdza to również przyjęty w ustawie okres vacatio legis, który przewiduje jedynie 14 dni na dostosowanie rynku do proponowanych zmian. Wobec wcześniej przedstawionych uwag, Izba wskazuje na powyższe wyłącznie sygnalizacyjnie, podkreślając, że projektowana regulacja stoi w sprzeczności z interesem poszkodowanych, a także konsumentów rynku finansowego.

Publikacje

07.08.2018

Na początku był chaos…, ...

Dziesięciolecie funkcjonowania instytucji zadośćuczynienia z § 4 art. 446 k.c. przypadło n [...]

więcej

11.12.2017

To dopiero początek…, Ba...

To dopiero początek… Ostatnio na rynku ubezpieczeniowym sporo się dzieje. Oczywiście n [...]

więcej

09.01.2017

Kto może najwięcej zapłacić za...

Podwyżki cen ubezpieczeń komunikacyjnych są niedogodnością dla każdego, kto odczuł je jako [...]

więcej

Studium przypadków

12 000 zł tytułem zadośćuczynienia ...

Latem 2006 roku doszło do tragicznego wypadku. Nieprawidłowo podjęty manewr wyprzedzania, zakończył się śmiercią młodego małżeństwa, które osierociło kilkunastoletni ...

Więcej

Orzecznictwo

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia...

Nie jest możliwe kwestionowanie poglądu, iż także w odniesieniu do roszczeń kierowanych przeciwko pozwanemu Funduszowi mają zastosowanie zasady przedawnia roszczeń z ...

Więcej

Akty prawne

Kodeks postępowania cywilnego

USTAWA z dnia 17 listopada 1964 r. KODEK [...]

Kodeks cywilny

USTAWA z dnia 23 kwietnia 1964 r. kodeks [...]

Zmiana ustawy kodeks cywilny

USTAWA z dnia 16 lutego 2007 r. o zmiani [...]


Przejdz na górę strony