23.08.2021

Nowa podstawa prawna dla roszczeń osób bliskich ciężko poszkodowanych...

Kilka dni temu w Dzienniku Ustaw RP opublikowano ustawę o zmianie ustawy – Kodeks cywilny, która do Kodeksu cywilnego dodała nową podstawę prawną dla dochodzenia roszczeń przez bliskich ciężko p [...]

więcej

04.08.2021

PIDiPO przekazała stanowisko w przedmiocie uchwały Senatu RP do Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach...

W dniu dzisiejszym nasza organizacja przekazała do sejmowej Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach stanowisko w przedmiocie uchwały Senatu RP z dnia 23 lipca 2021 r. w sprawie usta [...]

więcej

20.07.2021

PIDiPO przekazała do Senatu RP uwagi do stanowiska PIU oraz do poprawek zgłoszonych przez Komisje...

Polska Izba Doradców i Pośredników Odszkodowawczych skierowała do Komisji Ustawodawczej oraz Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji stanowisko w przedmiocie uwag do ustawy o zmianie us [...]

więcej

Baza wiedzy Przystąp do Izby

Kancelarie odszkodowawce zagrażają rentownosci ubezpieczycieli

Jak donosi Puls Biznesu w publikacji „Wirus z kancelarii w polisach” z dnia 22 marca 2012 r.  w ocenie prezesa Generali Artura Olecha rynek ubezpieczeń samochodowych jest chory, gdyż OC jest nierentowne, a wirusem, który go toczy są kancelarie odszkodowawcze. Jako rozwiązanie prezes Generali wskazuje m.in. uregulowanie prawne kancelarii. W wypowiedzi dla Pulsu Biznesu prezes PIDiPO Bartłomiej Krupa podkreśla, że sama branża odszkodowawcza wnioskuje o nadanie ram prawnych działalności doradców, co mogłoby ograniczyć działania pełnomocników nie posiadających właściwego przygotowania merytorycznego oraz działających w szarej strefie.

Wypowiedź przedstawiciela jednego z większych ubezpieczycieli o kancelariach w kontekście rentowności ubezpieczeń komunikacyjnych może wskazywać na to, że zakłady ubezpieczeń nie są w stanie negować faktu, iż dzięki działalności doradców odszkodowawczych wypłacają wyższe odszkodowania. Jeżeli tak jest to oznacza, że kancelarie spełniają swoją rynkową rolę, równoważąc dominującą pozycję ubezpieczycieli.

Szerzej na ten temat w publikacji Bartłomieja Krupy  Wpływ doradztwa odszkodowawczego na wysokość odszkodowań za szkody osobowe opublikowanego w Gazecie Ubezpieczeniowej, z którego treścią można zapoznać się w dziale PUBLIKACJE.

Raport „Polityki” o kancelariach – w poszukiwaniu sensacji

W ostatnim wydaniu tygodnika „Polityka” ukazał się raport o kancelariach odszkodowawczych. Raport skupia się głównie na zagrożeniach i stratach, jakie działania kancelarii miałyby przynosić poszkodowanym. Między innymi przywołano raport Stowarzyszenia ProMotor, w którym przytoczony poglądy PIU o „rzekomo wyższych świadczeniach” uznano za alarm autorów, pomijając poprzedzające zdanie tegoż raportu, które brzmi: „Niektórzy doceniają fakt, iż dzięki kancelariom odszkodowawczym poszkodowani uzyskują wyższe świadczenia oraz stają się bardziej świadomi swoich praw (np. Komisja Nadzoru Finansowego oraz częściowo Rzecznik Ubezpieczonych)”. Jednostronny w swym wydźwięku raport wspominając o ubezpieczeniu OC posiadanym przez członków PIDiPO wskazuje, że pośród wielu postulatów dotyczących branży został zrealizowany ten jeden i to tylko przez cześć kancelarii. Warto dodać, że ta sama część kancelarii realizuje postulat niezawierania ugody bez zgody mocodawcy i szereg innych, które przemilczano.

Poniżej zamieszczamy komentarz na ten temat Prezesa Zarządu PIDiPO Bartłomieja Krupa dla Dziennika Ubezpieczeniowego.

Komentarz do: Nieuregulowane Kancelarie

Publikacja Pani Bianki Mikołajewskiej w Polityce jest na miarę nagrody od Polskiej Izby Ubezpieczeń – takiej samej, jaką swego czasu otrzymała Pani Małgorzata Kolińska-Dąbrowska, która nomen omen zmusiła Gazetę do zamieszczenia sprostowania niezweryfikowanych informacji. Od dłuższego czasu nie mieliśmy już w prasie powszechnej sensacyjnej publikacji o branży odszkodowawczej. Trochę tu mało emocji, trochę mało sensacji, brakuje relacji osób które uważają, że same uzyskałby tyle samo lub więcej gdyby jakiś rozmówca w pociągu podstępnie nie uzyskał od nich informacji o tym, że mieli jakiś wypadek i nie podłożył im cyrografu do podpisania. A właśnie pociąg… kiedy udzielałem wywiadu do tej publikacji nikt jeszcze nie mógł się spodziewać co stanie się za dwa tygodnie pod Szczekocinami. Ktoś by powiedział, że taki dziennikarz śledczy to niczym ci odszkodowawczy łowcy nieszczęść – tragiczne zdarzenie, które zainteresuje przeciętnego odbiorcę daje mu dobre story na początek, które z odgrzewanego kotleta może zrobić aktualny temat. A dobry temat to szansa na dobre honorarium.

W wywiadzie który udzieliłem Pani Redaktor zostałem zapytany dlaczego nie umożliwimy poszkodowanym dochodzić roszczeń samodzielnie. Ależ nikt im tego nie może zabronić, a gdy nawet umowę podpisaliby pod niedozwoloną presją na szczęście przysługuje im prawo do odstąpienia od umowy bez żadnych konsekwencji finansowych. Jak dziś pamiętam alegorię o budowie domu, w której wskazywałem mojej rozmówczyni, że można systemem gospodarczym stawiać fundamenty, a następie oczekiwać, że jeśli budowa nas przerośnie zapłacić firmie budowlanej i mieć nadzieję, że na krzywych fundamentach stanie prosty dom. Podkreślałem, że rzeczą fachowego doradcy jest wskazanie jakie rachunki i dowody gromadzić, jakie badania i konsultacje przeprowadzić, że jeżeli poszkodowany pochopnie zawrze ugodę, to na włączenie się do sprawy będzie za późno, że gdy ubezpieczyciel odmawia przyjęcia odpowiedzialności co do zasady, to wartością dodaną jest całe odszkodowanie… stanęło na: „nie dopuszcza możliwości, by prowizja mogła być liczona od „uzysku” doradców”.  Gdy mowa o chęci regulacji z publikacji wnioskować można, że jej jedynym orędownikiem jest PIU, zaś PIDiPO na ten temat nie ma zdania, a jedynie część firm odszkodowawczych myśli podobnie jak PIU.

Nie ma sensu utyskiwać nad brakiem możliwości autoryzacji pomimo mimo wyraźnej prośby, bo i tak przemilczeń, półprawd i ćwierćprawd się nie autoryzuje gdy nie są cytatem. W przesłanym mi właśnie newsletterze PIU triumfuje z powodu braku automatyzmu w zwrocie kosztów pełnomocnika przedprocesowego – co pokazuje jak można dostrzegać jasne strony każdego wydarzenia.  I ja się cieszę z tej publikacji – więcej osób dowie się o kancelariach i o tym, jak mocno nacisnęły na odcisk ubezpieczycielom – jednym z większych reklamodawców w mediach – pewnie są skuteczne. A Pani Redaktor już z góry gratuluje nagrody PIU za publikację… ale pożyjemy, zobaczymy.

Norvasc

Ubezpieczyciel zapłaci za pełnomocnika – uwagi na tle uchwały SN

Uchwała Sądu Najwyższego stanowi jurydyczne potwierdzenie tezy, że niekiedy osoba dochodząca roszczeń odszkodowawczych może być bezsilna w przypadku nadużywania dominującej pozycji przez zakład ubezpieczeń w relacji z konsumentem. W takich sytuacjach niezbędne okazuje się skorzystanie z pomocy profesjonalisty, który choć w pewnym stopniu doprowadzi do wyrównania pozycji stron sporu. Podobnie jak w przypadku innej uchwały wydanej w wyniku wniosku Rzecznika, a dotyczącej pojazdu zastępczego, tak również i w tym przypadku nie przyjęto zasady automatyzmu. Wydaje się to słusznym założeniem, niemniej jednak najbardziej prawdopodobnym tego skutkiem będzie kwestionowanie przez ubezpieczycieli trzech faktów: 1. że w danym konkretnym przypadku poniesienie kosztów pełnomocnika było niezbędne, 2. że w danym konkretnym przypadku koszty pełnomocnika były uzasadnione, 3. że pełnomocnik jest osobą mającą niezbędne kwalifikacje zawodowe.

Niezbędność skorzystania z pomocy pełnomocnika mogą uzasadniać czynniki natury ogólnej, a dotyczące mających miejsce powszechnie nieprawidłowości w praktyce likwidacji szkód osobowych. Wskazywać na to może stanowisko KNF w sprawie naruszania terminów likwidacji szkód, stale rosnąca liczba skarg do Rzecznika Ubezpieczonych, czy wyniki badań Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości unaoczniające, że zakłady ubezpieczeń zaniżają wysokość świadczeń w stosunku do kwot zasądzanych przez sądy powszechne. Trzeba się jednak liczyć z tym, że przesłanki takie łatwo negować mówiąc poszkodowanemu, że jak długo jego konkretne uprawnienia nie zostaną naruszone poprzez bezzasadne opóźnianie wypłaty jego świadczenia lub jego ograniczanie, płacąc pełnomocnikowi doprowadza jedynie do zwiększenia rozmiaru szkody. Równie łatwo jednak wskazać, że jego obowiązkiem jest zapobieganie zwiększeniu szkody, a każdy dzień zwłoki ubezpieczyciela może do tego prowadzić. Ubezpieczyciele będą jednak pozbawieni oręża w tych sprawach, w których odmówili zaspokojenia roszczeń i zmuszeni byli do zmiany stanowiska dopiero po włączeniu się pełnomocnika, czy dopuścili się rażącej przewlekłości. Otwierają się więc szerokie możliwości wystąpienia z roszczeniami w postępowaniach już zamkniętych (lecz nie ugodą), w których zakłady ubezpieczeń potrącały zasiłek pogrzebowy, odmawiały wypłaty odszkodowania współwłaścicielom pojazdów, czy (co wciąż ma miejsce) w sposób oczywiście nieuzasadniony uzależniały wypłatę zadośćuczynienia z art. 446 par 4. k.c. od przedstawienia dokumentacji medycznej.

Niewątpliwie pole do szerokiej interpretacji stwarza wymóg wykazania, że koszty były poniesione w wysokości uzasadnionej. Uznanie kosztów pełnomocnika za uzasadnione może być dla niektórych przedstawicieli zakładów ubezpieczeń nie do przyjęcia co do zasady, więc każda wysokość może być negowana. Można mówić o średniej rynkowej na poziomie dwudziestukilku procent od uzyskanych świadczeń, ale na pewno dodatkowym podparciem dla wykazania zasadności nakładów na pełnomocnika mogą być stawki z rozporządzeń określających minimalne stawki adwokatów i radców prawnych. Oczywiście może tu być mowa jedynie o stosowaniu odpowiednim, a nie wprost, ale jeżeli poszkodowanemu, który przed sądem wyegzekwuje ponad 5000 zł należy się w myśl rozporządzeń zwrot od 1200 zł do sześciokrotności tej kwoty (jednak nie więcej niż WPS) to nie ma podstaw, aby negować zasadność żądania takich samych kosztów jeżeli spór uda się zakończyć bez uciekania się do wytoczenia powództwa. Jeżeli zaś mamy do czynienia ze szkodą o niewielkich rozmiarach, za którą ubezpieczyciel wypłaci ponad 1500 zł stawka minimalna wynikająca z rozporządzenia wynosiłaby 600 zł. Zgodnie z par. 2 ust 1 rozporządzenia ministra sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu adwokat może ustalić stawkę niższą jedynie w wyjątkowych przypadkach.  To samo 40 % w przypadku, które w przypadku adwokata stanowi minimalną stawkę, a której obniżenie wymaga szczególnego uzasadnienia, w przypadku doradztwa odszkodowawczego ocenianie jest skrajnie pejoratywnie, jako uszczuplanie środków które powinny trafić do poszkodowanego. Trudno będzie dalej stosować taką retorykę.

Nawiązując do stawek adwokatów nieuchronnie zmierzam do trzeciego kryterium zasadności roszczeń o zwrot wydatków na pełnomocnika, a mianowicie posiadanie przez niego niezbędnych kwalifikacji. Sąd wskazał na konieczność posiadania kwalifikacji, a nie uprawnień zawodowych, a najlepszym sprawdzianem kwalifikacji jest skuteczność. Jeżeli więc doradca odszkodowawczy zmusił ubezpieczyciela do zmiany pierwotnie odmownej decyzji, jest to najlepszym powiedzeniem jego kwalifikacji. Jak Sąd najwyższy rozumie posiadanie kwalifikacji zawodowych dowiemy się zapewne dopiero z uzasadnienia uchwały, niemniej jednak największe kancelarie odszkodowawcze uczestniczą rocznie w likwidacji większej ilości szkód osobowych niż przeciętny zakład ubezpieczeń, więc trudno będzie wykazywać brak kwalifikacji w odniesieniu do podmiotów o ugruntowanej pozycji rynkowej. Branża doradztwa odszkodowawczego już blisko rok temu przedstawiała Ministerstwu Finansów gotowość do poddania się weryfikacji zawodowej i potwierdzania posiadanych kwalifikacji. Kiedy PO i PiS prześcigają się w długości list zawodów, które chciałyby poddać deregulacji trudno oprzeć się wrażeniu, że uderzamy głową w mur ze swoją gotowością do podlegania nadzorowi, zdawania egzaminów i posiadania ubezpieczenia OC. Trzeba się jednak liczyć z tym, że wymóg posiadania kwalifikacji zawodowych może być polem do unikania przez ubezpieczyciel zapłaty za pełnomocnika pomimo ewidentnego spełnienia dwóch pozostałych przesłanek. W takiej sytuacji może skończyć się nie tylko tym, że ubezpieczyciel zapłaci za pełnomocnika przedprocesowego w likwidacji szkody, ale również za pełnomocnika procesowego w sporze o zwrot kosztów pełnomocnika przedprocesowego.

Ubezpieczyciel zapłaci za pomoc profesjonalisty przy likwidacji szkody

W dniu dzisiejszym, 13 marca 2012 r. Sąd Najwyższy w składzie 7 sędziów wydał uchwałę (III CZP 75/11), w której wskazał, że odpowiedzialność gwarancyjna ubezpieczyciela obejmuje również koszty profesjonalnego doradztwa.
Wystąpienie Rzecznika Ubezpieczonych z dnia 14 września 2011 r. zawierało zapytanie prawne: Czy w świetle art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. Nr 124, poz. 1152 ze zm.) oraz art. 361 k.c., poniesiony na etapie postępowania przedsądowego koszt zastępstwa poszkodowanego przez pełnomocnika wobec zakładu ubezpieczeń podlega kompensacji w ramach odpowiedzialności gwarancyjnej z tytułu umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych? Pełna treść wystąpienia

W odpowiedzi Sąd Najwyższy przyjął uchwałę następującej treści:

Uzasadnione i konieczne koszty pomocy świadczonej przez osobę mającą niezbędne kwalifikacje zawodowe, poniesione przez poszkodowanego w postępowaniu przedsądowym prowadzonym przez ubezpieczyciela, mogą w okolicznościach konkretnej sprawy stanowić szkodę majątkową podlegającą naprawieniu w ramach obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych (art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, Dz.U. Nr 124, poz. 1152 ze zm.).

Publikacje

07.08.2018

Na początku był chaos…, ...

Dziesięciolecie funkcjonowania instytucji zadośćuczynienia z § 4 art. 446 k.c. przypadło n [...]

więcej

11.12.2017

To dopiero początek…, Ba...

To dopiero początek… Ostatnio na rynku ubezpieczeniowym sporo się dzieje. Oczywiście n [...]

więcej

09.01.2017

Kto może najwięcej zapłacić za...

Podwyżki cen ubezpieczeń komunikacyjnych są niedogodnością dla każdego, kto odczuł je jako [...]

więcej

Studium przypadków

Walka o zniesienie przyczynienia i ...

W 2010 r. miało miejsce zdarzenie drogowe z udziałem pieszej i samochodu osobowego. Poszkodowana, przechodząc przez oznakowane przejście dla pieszych, została potrąc ...

Więcej

Orzecznictwo

Niezabezpieczona koleina...

Wyrok Sądu Rejonowego w Zgorzelcu Wydział I Cywilny z dnia 04.04.2013 r., sygn. akt I C 833/12 źródło: www.ms.gov.pl Sprawa rozpatrywana przez sąd dotyczyła ro ...

Więcej

Akty prawne

Nadzór ubezpieczeniowy i Rzecznik Ubezpieczonych

USTAWA z dnia 22 maja 2003 r. o nadzorze [...]

Kodeks postępowania karnego

USTAWA z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks p [...]

Wychowanie w trzeźwości

USTAWA z dnia 26 października 1982 r. o [...]


Przejdz na górę strony