10.08.2018

Stanowisko PIDiPO w przedmiocie wypowiedzi Prezesa PIU o regulacji kancelarii odszkodowawczych...

Prezes Polskiej Izby Ubezpieczeń, Pan Jan Grzegorz Prądzyński, w programie „Wywiad gospodarczy” w internetowej telewizji wpolsce.pl w dniu 01.08.2018 r. odniósł się m.in. do kwestii regulacji bra [...]

więcej

17.07.2018

PIDiPO zajmuje stanowisko w przedmiocie projektu ustawy dotyczącego usług odszkodowawczych...

W związku z zaplanowanym na dzień 23 lipca 2018 r. wspólnym posiedzeniem Komisji Budżetu i Finansów Publicznych oraz Komisji Ustawodawczej, na którym odbędzie się pierwsze czytanie projektu ustaw [...]

więcej

02.07.2018

„Rzeczpospolita” o projekcie ustawy dotyczącej usług odszkodowawczych...

W dzisiejszym wydaniu dziennika „Rzeczpospolita” nr 151 (11091) w publikacji Anny Krzyżanowskiej zatytułowanej „Branża odszkodowawcza pod lupą senatorów” ponownie można przeczytać o inicjatywie s [...]

więcej

Baza wiedzy Przystąp do Izby

Odszkodowanie za obrażenia spowodowane przez zwierzęta gospodarskie

Zachowanie zwierząt, nawet tych, które dobrze znamy, trudno niekiedy przewidzieć. Dlatego też ich właściciele powinni dołożyć wszelkich starań, aby nie zrobiły one krzywdy żadnej postronnej osobie. Nie zawsze jednak zachowują oni wszystkie konieczne środki ostrożności. Przekonał się o tym pan Adam, klient spółki VOTUM. Zdarzenie miało miejsce na terenie gospodarstwa rolnego stanowiącego własność pana Jana. Pan Adam udzielał pomocy właścicielowi przy naprawie zepsutego ogrodzenia, które należało zespawać. Pan Jan zagonił byki z wybiegu do obory, po czym założył i zamknął bramkę zabezpieczającą i udał się do garażu.

Wypadek w gospodarstwie rolnym

Pan Adam rozpoczął w tym samym czasie prace przy naprawie ogrodzenia. Podczas spawania zaatakował go byk, wskutek czego poszkodowany doznał obrażeń ciała. Szkoda została zgłoszona do zakładu ubezpieczeń z odpowiedzialności cywilnej rolnika z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego, właściciela gospodarstwa pana Jana.

W niniejszej sprawie odpowiedzialność kształtuje się na zasadzie winy w nadzorze. Zgodnie z art. 431 § 1 kodeksu cywilnego: Kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, zobowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody, niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło, chyba że ani on, ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy. Przepis ten ma zastosowanie, gdy zwierzę wyrządza szkodę z tzw. własnego popędu, a więc w wyniku niezależnego od człowieka zachowania. Jeżeli natomiast zwierzę jest tylko narzędziem w ręku człowieka, jak na przykład przy jeździe konnej, to za wyrządzoną przez nie szkodę odpowiada człowiek, tak jakby tę szkodę wyrządził czynem własnym, na podstawie przepisu art. 415 k.c. Nie ulega więc wątpliwości, że w tym przypadku odpowiedzialność za zdarzenie spoczywa na panu Janie, który źle zabezpieczył byki.

Walka o odszkodowanie

Zakład ubezpieczeń wydał decyzję odmowną, wskazując, iż w przedmiotowej sprawie nie ma podstaw do przyjęcia odpowiedzialności z OC rolnika. Przyczyną miał być brak wystarczających przesłanek do tego, że po stronie właściciela gospodarstwa rolnego nastąpiły jakieś uchybienia, które świadczyłyby o tym, że jego zachowanie doprowadziło do powstania szkody. Nie sposób było zgodzić się z takim stanowiskiem.

VOTUM S.A. w imieniu pana Adama złożyła odwołanie. Specjaliści wskazali, że trudno wyobrazić sobie inną przyczynę wydostania się byków z zagrody niż nieodpowiednie jej zabezpieczenie. Do dnia zdarzenia bramka spełniała swoją funkcję w należyty sposób – tego typu urządzenia konstruowane są w ten sposób, by zwierzęta nie mogły jej otworzyć. Jeśli byki nie były w stanie samodzielnie sforsować furtki i nie była ona uszkodzona, jasne jest, że do zdarzenia doszło w wyniku niezachowania należytej staranności przez człowieka, który miał dopilnować, żeby zwierzęta nie wydostały się z obory. W tym przypadku, co sam zresztą przyznał, był to właściciel gospodarstwa, pan Jan. Skoro zatem po tym, jak właściciel zamknął byki w  odpowiednim pomieszczeniu, wydostały się one na podwórze, pan Jan zapewne niezbyt dokładnie zamknął bramkę, co jednoznacznie wskazywało na jego odpowiedzialność, a co za tym idzie – zasadność wypłacenia panu Adamowi odszkodowania z OC właściciela gospodarstwa.

Zakład ubezpieczeń przyjął argumentację ekspertów spółki VOTUM zawartą w odwołaniu od decyzji i wypłacił panu Adamowi odszkodowanie w kwocie bezspornej – 1000 zł. Choć przyznanie poszkodowanemu tego świadczenia jest ze wszech miar słuszne, 1000 zł to suma zdecydowanie zbyt niska. VOTUM S.A. prowadzi obecnie postępowanie odwoławcze w tej sprawie.

 

 

Publikacje

07.08.2018

Na początku był chaos…, ...

Dziesięciolecie funkcjonowania instytucji zadośćuczynienia z § 4 art. 446 k.c. przypadło n [...]

więcej

11.12.2017

To dopiero początek…, Ba...

To dopiero początek… Ostatnio na rynku ubezpieczeniowym sporo się dzieje. Oczywiście n [...]

więcej

09.01.2017

Kto może najwięcej zapłacić za...

Podwyżki cen ubezpieczeń komunikacyjnych są niedogodnością dla każdego, kto odczuł je jako [...]

więcej

Studium przypadków

Ubezpieczyciel bezpodstawie odmawia...

W sierpniu 2010 roku w miejscowości P. na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym doszło do wypadku komunikacyjnego, w którym kierujący motocyklem nie zachowując należytych śr ...

Więcej

Orzecznictwo

Uchwała Sądu Najwyższego – Izba Cyw...

W razie zderzenia się dwóch pojazdów mechanicznych przyczynienie się posiadacza pojazdu przewożącego osobę dla niego obcą do powstania doznanej przez nią szkody nie ...

Więcej

Akty prawne

Emerytury i renty

USTAWA z dnia 17 grudnia 1998 r. o emery [...]

Świadczenia pieniężne

USTAWA z dnia 25 czerwca 1999 r. o świad [...]

Ubezpieczenie społeczne

USTAWA z dnia 30 października 2002 r. o [...]


Przejdz na górę strony