09.12.2016

PIDiPO zajmuje stanowisko w sprawie wypowiedzi prezesa PZU S.A....

Polska Izba Doradców i Pośredników Odszkodowawczych z satysfakcją odnotowała fakt, że prezes PZU S.A. Michał Krupiński w programie "Gość Wiadomości" stwierdził: „jesteśmy ofiarami działania kance [...]

więcej

10.11.2016

„Puls Biznesu” o podwyżkach na rynku ubezpieczeniowym...

Temat podwyżek w ubezpieczeniach komunikacyjnych jest ostatnio bardzo popularny. Trudno się dziwić - według ekspertów, skala wzrostów w tym obszarze sięga kilkudziesięciu procent, a mając na uwad [...]

więcej

06.11.2016

Kolejny rok unikalnej ochrony ubezpieczeniowej dla członków PIDiPO...

Na mocy umowy generalnej PIDiPO z Compensa TU S.A. z dniem 1. listopada 2016 r. rozpoczął się kolejny, siódmy już rok unikatowej na rynku kancelarii odszkodowawczych ochrony OC zawodowej. Ubezpie [...]

więcej

Baza wiedzy Przystąp do Izby

Orzecznictwa

Zadośćuczynienie za pogryzienie przez psa

Wyrok Sądu Okręgowego w Suwałkach I Wydział Cywilny z dnia 8 maja 2014 r., sygn. akt I Ca 120/14

źródło: www.ms.gov.pl

Sprawa rozpatrywana przez sąd II. instancji dotyczyła apelacji powódki i pozwanego od wyroku sądu pierwszoinstancyjnego, który zasądził na rzecz tej pierwszej zadośćuczynienie w związku z deliktem, jakiego dopuścił się ubezpieczony. Poszkodowana domagała się zadośćuczynienia w związku z pogryzieniem przez psa. Do zdarzenia doszło na terenie firmy organizującej dla pracowników jednej ze spółek imprezę rodzinną. Ośrodek, na którym odbywało się wydarzenie, był położony na dużej powierzchni, a w otaczającym go ogrodzeniu znajdowały się dziury, natomiast bramy nie zostały zamknięte. Do zdarzenia doszło obok przygotowanej dla gości sceny, gdzie pojawił się szczeniak. Małoletnia chciała pogłaskać psa, jednak wtedy zza krzaków wyskoczyła suka i pogryzła powódkę. Dziecko zostało odwiezione na izbę przyjęć jednego ze szpitali. Po zaopatrzeniu doznanych obrażeń, poszkodowanej zalecono dalsze leczenie w Poradni Lekarza Rodzinnego. Z uwagi na trudności w odłowieniu psa, małoletnia powódka zmuszona była przyjąć serię zastrzyków przeciwko wściekliźnie. W związku z tym zdarzeniem, powódka doznała urazu pośladka lewego – ran kąsanych pośladka lewego. W toku procesu biegli nie stwierdzili jednak długotrwałego uszczerbku na zdrowiu powódki w związku z tym pogryzieniem.

W trakcie postępowania sądowego ustalono, że pod sceną, gdzie mieli tańczyć uczestnicy imprezy, było gniazdo, w którym pies wychowywał swe małe. Co istotne, część pracowników podmiotu, który organizował imprezę, wiedziała o tym, że na terenie, gdzie odbywała się integracja pracowników, przebywa suka z małymi. Jak wynikało z treści umowy zawartej pomiędzy spółką a podmiotem organizującym wydarzenie, ten ostatni ponosił odpowiedzialność za wszelkie szkody wyrządzone zamawiającemu działaniem lub zaniechaniem osób zatrudnionych przez organizatora lub osób, którymi będzie on się posługiwać przy wykonywaniu zobowiązań objętych przedmiotem umowy. Sąd uznał, że pozostawienie psa ze szczeniakami na terenie ośrodka było poważnym zaniechaniem, za które organizator ponosi odpowiedzialność na zasadzie ryzyka. Ponieważ organizator był objęty ochroną ubezpieczeniową na podstawie zawartej umowy ubezpieczenia OC, sąd uznał, że ubezpieczyciel ponosi odpowiedzialność za zdarzenie.

Tym samym, choć małoletnia powódka nie doznała trwałego uszczerbku na zdrowiu, sąd uznał za zasadne zasądzenie na jej rzecz zadośćuczynienia za krzywdę w kwocie 5 500 zł. Jak wskazano w uzasadnieniu wyroku, pomimo, że w chwili wyrokowania powódka zakończyła leczenie i nie poniosła żadnego uszczerbku na zdrowiu, to przez pół roku doznawała różnych cierpień i tylko dzięki troskliwej opiece rodziców, uniknęła trwałych urazów.

Od powyższego rozstrzygnięcia apelację wniosła zarówno strona pozwana, jak i powódka. Ta ostatnia zaskarżyła orzeczenie w części rozstrzygającej o odsetkach. Pozwany ubezpieczyciel zaskarżył natomiast wyrok w całości, domagając się jego uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania. Sąd II. instancji nie podzielił jednak zarówno argumentacji powódki, jak i pozwanego ubezpieczyciela. W uzasadnieniu wskazał m.in., że podstawa prawna zaskarżonego orzeczenia została określona w sposób prawidłowy. Sąd uznał, że szkoda powódki wystąpiła w wyniku zdarzenia funkcjonalnie powiązanego z działalnością przedsiębiorstwa (organizowanie imprezy na terenie przyhotelowym), stąd też nie musiał istnieć bezpośredni związek między użyciem sił przyrody a szkodą.

Ponadto są wskazał, że nie było podstaw do uwzględnienia przyczynienia się powódki jako małego dziecka w wieku kilku lat do powstania szkody czy też do uwzględnienia przyczynienia się jej rodziców przez brak nadzoru nad dzieckiem. Jak wskazano w treści rozstrzygnięcia, dziecko przebywało na ogrodzonym terenie podczas zamkniętej imprezy, a tym samym rodzice mieli prawo oczekiwać, że teren jest należycie zabezpieczony, przez co rozumie się zarówno brak osób postronnych, ale także i niebezpiecznych zwierząt. Biorąc pod uwagę powyższe, sąd II. instancji nie znalazł podstaw do zmiany wyroku Sądu Rejonowego.

Niezabezpieczona koleina

Wyrok Sądu Rejonowego w Zgorzelcu Wydział I Cywilny z dnia 04.04.2013 r., sygn. akt I C 833/12

źródło: www.ms.gov.pl

Sprawa rozpatrywana przez sąd dotyczyła roszczeń poszkodowanego, którego auto uległo uszkodzeniu na skutek zaniedbania ze strony zarządcy drogi. W dniu 24 stycznia 2012 r. poszkodowany jechał drogą wojewódzką, poruszając się z prędkością ok. 50 km/h. Podczas podróży na jednym z odcinków tej drogi wjechał prawymi kołami auta w wyrwę w jezdni; w następstwie tego zdarzenia doszło do uszkodzenia jego samochodu. Właściciel samochodu dokonał zgłoszenia roszczeń do ubezpieczyciela udzielającego ochrony ubezpieczeniowej zarządcy drogi, a w postępowaniu likwidacyjnym koszty naprawy samochodu zostały oszacowane na kwotę 278,60 zł. Zakład ubezpieczeń odmówił jednak zaspokojenia roszczeń poszkodowanego. Dodatkowo ten ostatni uzyskał niezależną kalkulację, zgodnie z którą koszty naprawy jego pojazdu miały wynosić 1.251,53 zł. Za jej sporządzenie poszkodowany zapłacił 750 zł.

Poszkodowany wystąpił z powództwem do sądu, domagając się zasądzenia na swoją rzecz od pozwanego województwa kwoty 2.001,53 zł wraz z ustawowymi odsetkami (od dnia 27 maja 2012 r. do dnia zapłaty) i kosztami procesu. Pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie od powoda na swoją rzecz kosztów procesu. Zarzucił, że nie doszło po jego stronie do zawinionego niedopełnienia spoczywających na nim obowiązków. Wskazał, że droga, którą poruszał się poszkodowany była prawidłowo oznakowana (postawiony był tam znak ograniczenia prędkości do 40 km/h oraz znak ostrzegający przed nierównościami). Zauważył także, że gdyby powód dostosował się do wynikających ze znaków drogowych poleceń i panujących na drodze warunków, uniknąłby szkody, albo przynajmniej by ją zminimalizował.

Sąd jednak nie przychylił się do tej argumentacji. Jak wskazano w treści uzasadnienia, pozwany uchybił nałożonym na niego przepisami prawa obowiązkom. Nawierzchnia drogi nie była utrzymana w należytym stanie, co zgodnie potwierdzili świadkowie, a co także wynikało z przedstawionej dokumentacji fotograficznej i sporządzonej przez pracownika pozwanego notatki z dnia 6 lutego 2012 r. Sama wyrwa, w którą wjechał powód, co jakiś czas powstawała w tym miejscu na nowo, a na odcinku drogi, gdzie doszło do wypadku, nie zostało też wprowadzone ograniczenie prędkości do 40 km/h (ani żadne inne). Z ustaleń powołanego w sprawie biegłego wynikało, że uszkodzenia samochodu powoda były charakterystyczne dla najechania na wyrwę w drodze, a w takim przypadku nie było podstaw, żeby przyjąć, że do uszkodzenia samochodu doszło w innych okolicznościach. W toku postępowania ustalono także, że w chwili zdarzenia poszkodowany poruszał się z prędkością około 50 km/h, a ponieważ mieściła się ona w dopuszczalnych na drodze granicach, nie można było przypisać powodowi przyczynienia się do powstania szkody.

Sąd zasądził na rzecz poszkodowanego kwotę 1.903,13 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 24 sierpnia 2012 r. do dnia zapłaty oraz zwrot kosztów procesu. Poza odszkodowaniem  (odpowiadającym określonym przez biegłego kosztom naprawy pojazdu), sąd przyznał także na rzecz poszkodowanego wydatek na poczet zleconej przez powoda kalkulacji, której przedmiotem było oszacowanie wartości szkody (750 zł). Wydatek ten (jako dalszy uszczerbek w majątku powoda bezpośrednio związany z uszkodzeniem samochodu) był o tyle niezbędny, że na etapie, na którym opinia ta została zamówiona, według ubezpieczyciela pozwanego szkoda istniała w mniejszym rozmiarze (przy czym i tak nie została naprawiona). Jak wskazał sąd, zlecenie wykonania ekspertyzy i poniesienie związanych z nią wydatków służyło uzyskaniu pełnego odszkodowania – w oparciu o nią powód zredagował pozew i wystąpił ze swoimi roszczeniami do sądu.

Uchwała Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 29 października2013 r., III CZP 50/13

Czy roszczenie do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego o naprawienie szkody wyrządzonej w okolicznościach uzasadniających odpowiedzialność cywilną posiadacza pojazdu mechanicznego lub kierującego pojazdem mechanicznym, a nie ustalono ich tożsamości (art. 98 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, Dz. U. z 2013 r. poz. 392), może ulegać przedawnieniu w terminie, o którym mowa w art. 442[1] § 2 k.c.?

Uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2013 r.

Roszczenie pokrzywdzonego o naprawienie szkody, wynikłej ze zbrodni lub występku, wyrządzonej w okolicznościach uzasadniających odpowiedzialność cywilną posiadacza pojazdu mechanicznego lub kierującego pojazdem mechanicznym, których tożsamości nie ustalono (art. 98 ust. 1 pkt 1 i 2 w związku z art. 109a ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, jedn. tekst: Dz.U. z 2013 r., poz. 392 ze zm.), przedawnia się na podstawie art. 442[1] § 2 k.c.

Uchwała Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 20 grudnia 2012 r., III CZP 93/2012

Artykuł 34 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. 2003 r. Nr 124 poz. 1152 ze zm.) – w brzmieniu sprzed dnia 11 lutego 2012 r. – nie wyłączał z zakresu ochrony ubezpieczeniowej zadośćuczynienia za krzywdę osoby, wobec której ubezpieczony ponosił odpowiedzialność na podstawie art. 448 k.c.

Publikacje

26.10.2016

SN: nie tylko śmierć narusza w...

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 sierpnia 2016 roku (sygn. akt II CSK 719/15) w sprawie dot [...]

więcej

01.08.2016

Kto i po co?, Bartłomiej Krupa...

Kancelarie odszkodowawcze w historii swojego rozkwitu na przestrzeni ostatnich 10 lat były [...]

więcej

Generalizujący i upraszczający...

Jeszcze w dniu publikacji uzasadnienia uchwały Sądu Najwyższego w sprawie refundacji koszt [...]

więcej

Studium przypadków

500 000 złotych i renta dla poszkod...

W nocy z 12 na 13 lipca 2002 roku, Pan Stefan* podróżował samochodem jako pasażer. Nic nie wskazywało na to, że będzie to tragiczna w skutkach wyprawa. W tył pojazdu ...

Więcej

Orzecznictwo

Wyrok Sądu Najwyższego – Izba Cywil...

Przepis art. 445 § 1 kc nie uzależnia możności dochodzenia zadośćuczynienia od doznania poważnych obrażeń czy też poważnego uszczerbku na zdrowiu. Rodzaj uszkodzeń, ...

Więcej

Akty prawne

Kodeks cywilny

USTAWA z dnia 23 kwietnia 1964 r. kodeks [...]

Kodeks postępowania karnego

USTAWA z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks p [...]

Zmiana ustawy kodeks cywilny

USTAWA z dnia 16 lutego 2007 r. o zmiani [...]


Przejdz na górę strony